07.02.2014

Szkoła, europejskie puchary i kalendarz ;)

Cześć :)
Minął pierwszy tydzień od zakończonych ferii i chyba już się przestawiłam na tryb szkolny. Przez te kilka dni, ciężko było pogodzić to co działo się w szkole, z tym co działo się w siatkówce. Doba ma zdecydowanie za mało godzin! Wczoraj przyszła paczka ze Skry, a w niej kalendarz na ten rok :)


 O siatkówce w wydaniu reprezentacyjnym i o tym, co działo się w ostatnich dniach będzie w następnym poście. Dziś skupię się na europejskich pucharach, bowiem powoli wkraczamy w najważniejszą fazę :)

Liga Mistrzów - wygrane bez straty seta...

Jak już wszyscy wiemy, dwa polskie zespoły - Jastrzębski Węgiel i Resovia Rzeszów -  toczą między sobą pojedynek o awans do Final Four Ligi Mistrzów. Gospodarzem pierwszego meczu byli Jastrzębianie, którzy okazali się niegościnni i nie oddali nawet seta aktualnym Mistrzom Polski. Ciekawy mecz, który na pewno mógł zadowolić kibiców siatkówki. Gra toczyła się punkt za punkt, do końca nie było wiadomo, kto zdobędzie to ostatnie, najważniejsze oczko. Świetna gra Michała Kubiaka, który jak powiedział Daniel Pliński, jest sercem JW ( i się z nim zgadzam) oraz powracający po kontuzji Michał Łasko doprowadzili swój zespół do zwycięstwa i postawienia pierwszego kroku w walce o awans do FF. Po stronie Resovii było za dużo błędów, zwłaszcza w końcówkach i mało efektywny blok, to chyba główne przyczyny porażki. 
Mecz u siebie wygrał JW, jednak ja nadal uważam, że szanse na awans do FF są bardzo wyrównane. Wszyscy wiemy, że ciężko się gra gościom w hali w Rzeszowie, więc wygranie tam tych dwóch setów, które są potrzeba JW do awansu, wcale nie będzie łatwe. Jeśli Sovia wygra za trzy punkty u siebie, to będziemy świadkami złotego seta, a to kto go wygra, moim zdaniem jest jedną wielką loterią... Liczę na dobre widowisko, rewanż we wtorek o 18 :)

W dwóch kolejny meczach o awans do FF górą były rosyjskie drużyny. Najpierw Belogorie Belgorod pokonał 3:0 włoskie Trentino, a następnie Copra Piacenza poległa u siebie 0:3 z rosyjskim Zenitem Kazań. Zwolenniczką rosyjskiej siatkówki nie jest, za to bardzo lubię włoską Serie A i wyniki te bardzo mi się nie podobają :( Bardzo możliwe, że w tym roku w czwórce najlepszych drużyn Europy może zabraknąć włoskiej drużyny, co w ostatnich latach było niespotykane! Jednak póki piłka w grze, wszystko jest możliwe i liczę na to, że chociaż jedna włoska drużyna pojedzie powalczyć do Turcji o wielki finał :)

Puchar CEV

Nie było łatwo, szło jak po grudzie, ale właśnie ważne jest by wygrywać, nawet jak nie idzie. Udało się to w ostatnim meczu Skrze, która wygrała na wyjeździe z niemieckim VFB Friedrichshafen 3:2! Spotkanie oglądałam fragmentami, bo mój internet na więcej nie pozwalał :< Z tego co widziałam, troszkę się męczyliśmy naszą grą, popełnialiśmy bardzo dużo błędów. Przeciwnicy zdobyli więcej punktów blokiem i zagrywką niż nasz zespół, jednak to my odnieśliśmy zwycięstwo i to jest najważniejsze. Rewanż w czwartek o 18 :) 
Jako ciekawostkę można dodać, że kilka godzin przed meczem, światło dzienne ujrzała informacja, iż niemiecki klub stał się kolejnym klubem partnerskim PGE Skry :) 

Hmmm... to chyba wszystko. Teraz weekend i Plus Liga, później na tygodniu ostateczne rozwiązania w europejskich pucharach, w następny weekend znów PL.. Norma :) 

Dziś odbyła się ceremonia otwarcie IO w Soczi. Oglądaliście? Szczerze mówiąc ja widziałam tylko krótki fragment. Nie przepadam za zimowymi sportami, wszystko co związane z zimnem, śniegiem i lodem mnie przeraża ;p Ale naszym reprezentantom życzę jak najlepiej. Powodzenia! :)

3 komentarze:

  1. Świetny kalendarz, podoba mi się.
    Polskiego meczu w całości nie widziałem, więc nie wypowiadam się.
    A co do ceremonii otwarcia Igrzysk to było ciekawe widowisko i w przeciwieństwie do Ciebie zapowiadają mi się dni przed telewizorem. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mecz Jastrzębia z Resovią był niesamowity. Z całego serca kibicuję Jastrzębianom, więc wiadomo komu życzę awansu do Final Four :). Rzeczywiście Kubiak i Łasko poprowadzili drużynę do zwycięstwa. Ogólnie jastrzębianie lepiej prezentowali się w końcówkach, nie tracili chłodnej głowy, a Resovia popełniała błędy. Trochę obawiam się meczu na Podpromiu, bo tam zawsze ciężko się gra, ale mam nadzieję, że Jastrzębski wygra mecz albo chociaż te dwa sety.
    A jeśli chodzi o igrzyska, to oczywiście będę oglądać i kibicować Justynie, skoczkom, biegaczom narciarskim i biathlonistom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właściwie nie będąc kibicem ani jednej ani drugiej drużyny liczyłem na dobre widowisko? Czy było? Jak mawiał klasyk momenty były? Szczególnie w tym pierwszym spotkaniu, ale chyba nie ma się co dziwić, że w drugi mecz był słabszy, tam już nie grały umiejętności, a psychika i ten kto szybciej i sprawniej opanuje nerwy. A na dokładkę sędziowie... Dramat i tragedia, że na takim szczebli rozgrywek trafili się amatorzy... No nic w dwumeczu Jastrzębski Węgiel był lepszy i to bez dyskusji. Teraz pozostaje trzymać kciuki za Pomarańczowych i wierzyć, że ponownie uporają się z ekipą Stojczewa, bo już z nimi wygrali, więc dlaczego by tego nie powtórzyć? :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...