31.12.2014

Warto marzyć - podsumowanie 2014 roku, bardziej subiektywne

Jest wieczór, 31 grudnia, rok 2013. 
Siedzę w pokoju i rozmyślam. 
Ten rok nie był szczęśliwy. 
'Pechowa 13' - tak go nazwałam.
Ale 2014 będzie lepszy, prawda? 
Szykuje się dużo zmian...
Nie lubię zmian!
Ale spokojnie.
Zdam maturę i dostanę się na studia...
... Skra wróci na tron...
... a Mariusz wróci do reprezentacji...
...  i zostaniemy Mistrzami Świata...
.... i Mariusz będzie MVP.
Ehhh...
Ale..
Kto zabroni mi marzyć?

Tak było rok temu. Jak bardzo różni się tamtejszy wieczór od dzisiejszego! Rok 2013 był ciężki, cieszyłam się, że wreszcie dobiega końca. Z nadzieją i niepokojem wyczekiwałam północy. Teraz spoglądając wstecz na rok 2014 żałuję, że to już koniec. To prawda, było ciężko. Było dużo stresu i niepewności. Chwilami grunt usuwał mi pod nogami. Ale zawsze wychodziło słońce. Wszystko się układało, lepiej niż mogłam sobie to wyobrazić. I spełniły się moje marzenia. Te same, o których myślałam przez ostatnie kilka lat w czasie Sylwestra. Na rok 2015 muszę wymyślić już nową listę.

~.~

Rok 2014 wcale nie zaczął się dobrze, wręcz przeciwnie. Było źle. Polki przegrały turniej kwalifikacyjny do MŚ, później Skra przegrała w tie-breaku i nie awansowała do finału Pucharu CEV, a Lotos Trefl Gdańsk nie zdołał zakwalifikować się do fazy play-off. 
W szkole też nie było łatwo. Ostatnie miesiące nauki przed maturą, czas na podejmowanie decyzji, których podejmować jeszcze nie chciałam. 

Wtedy na moim czarnym niebie, mocno rozbłysło żółto-złote słońce...

29.12.2014

Ozłoceni! Podsumowanie roku 2014 - reprezentacja

"To idealny moment,
Żeby poczuć znów
Energię ludzi, których
Rozumiesz bez słów.
Do wszystkich świata stron!
Wysyłam tę energię
Teraz wszyscy łapy w górę boo!

Bo takie chwile jak te
Nie zdarzają się zbyt często,
Takie chwile jak te
To nasze zwycięstwo"
Bednarek feat. Staff 
"Chwile Jak Te"

Jest 21 września 2014 roku, godzina 22:38...
Polacy mają drugą piłkę meczową z Brazylią w wielkim finale Mistrzostw Świata...
Na zagrywce Wallace, przyjmuje Mateusz Mika, Paweł Zagumny posyła piłkę do Mariusza Wlazłego...
JESTEŚMY MISTRZAMI ŚWIATA! 

~.~

Finał Mistrzostw Świata był pięknym zwieńczeniem sezonu reprezentacyjnego.
Mistrzostwo samo do nas nie przyszło, kosztowało dużo pracy i wysiłku wielu osób. Po drodze miały miejsce różne wydarzenia, a każde z nich złożyło się w jakimś stopniu na końcowy sukces... 

~.~

27. stycznia odbyło się bardzo uroczyste losowanie grup siatkarskich Mistrzostw Świata. Losowanie nie było zwykłą galą, bo i w kraju kochającym siatkówkę takie być nie mogło. Występy artystyczne, obecność kibiców, odśpiewanie "Zawsze tam gdzie ty", "Pieśni o Małym Rycerzu" czy "Polska, Biało-Czerwoni" nadało imprezie niepowtarzalnej atmosfery, którą zachwycali się między innymi siatkarze, z różnych stron świata. 
Kilka minut po godzinie 19 nastąpiło uroczyste odsłonięcie Pucharu, a o 20:00 rozpoczęło się losowanie. Polska trafiła do grupy A z Argentyną, Serbią, Australią, Wenezuelą i CAVB 3 (Kamerun). Wszyscy uznaliśmy, że grupa ta jest jak najbardziej do przejścia, schody miały zacząć się w drugiej fazie...
Jeszcze przed rozpoczęciem całej ceremonii odbyła się konferencja, podczas której poinformowano, że Ceremonia i Mecz Otwarcia MŚ odbędą się na Stadionie Narodowym, a Polska zainauguruje imprezę meczem z Serbią. 
~.~

8. kwietnia nowy selekcjoner Biało-Czerwonych, Stephane Antiga dokonał pierwszych powołań. Na jego liście znalazło się 26 nazwisk. Nie było żadnych sensacji i kontrowersji, na liście znalazły się te nazwiska, których mogliśmy się spodziewać. 
Do kadry powrócił Mariusz Wlazły, co już sprawiło, że uznałam nadchodzący sezon reprezentacyjny za wyjątkowy... A to przecież był dopiero początek...

Wszystko na razie układa się bardzo dobrze. Mariusz jest super facetem, wesołym i uśmiechniętym. Wprowadza dużo świeżości, pomimo tego, że grał w tej kadrze już mnóstwo meczów, ale wprowadził świeżość i fajną atmosferę" Fabian Drzyzga

~.~

Niecały miesiąc po powołaniach nadszedł czas na pierwsze zgrupowanie. W Spale pojawiło się 19 graczy, czekano tylko na Bartosza Kurka, który dzień wcześniej zakończył zmagania ligowe jako Mistrz Włoch. 
Nowy trener, nowa grupa, nowy kapitan, nowe oblicze (?) - takie słowa napisałam na blogu po pierwszym zgrupowaniu. 
Nowy duet trenerski - Stephane Antiga i Philippe Blain, zaczął budować zaufanie u zawodników i ducha drużyny. Na kapitana swojego statku wybrali Michała Winiarskiego. 

~.~

Pierwszy ważnym (bardzo ważnym!) celem było wywalczenie przepustki do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Dopiero co zbudowany zespół stawił czoła drużynom ze Słowenii, Macedonii i Łotwy. 
Pierwszy mecz i debiut Stephana Antigi na ławce trenerskiej został zakończony zwycięstwem Biało-Czerwonych. Z sześciu meczów turnieju wygraliśmy 5 (jeden przegrany ze Słowenią 2:3), zajęliśmy pierwsze miejsce w grupie i tym samym pierwszy cel został zrealizowany. 
W zespole było widać wiele niedokładności, ale to było całkowicie zrozumiałe ze względu na początek sezonu. Pojawiło się wiele obron i walka do samego końca, a poza tym dużo uśmiechu i zaangażowania. Teraz już możemy powiedzieć, że te cechy towarzyszyły naszemu zespołowi przez cały sezon...

Fot. www.cev.lu
~.~

Po zakwalifikowaniu się na Mistrzostwa Europy przyszedł czas na Ligę Światową. 
Rywale Polaków? Brazylia, Włochy i Iran. 
Jednak bardziej niż z rywalami trenerzy i zespół w tym czasie walczyli z... kontuzjami. Michał Kubiak został wykluczony całkowicie z LŚ, na różne urazy narzekali także Michał Winiarski, Mariusz Wlazły, Bartosz Kurek, Marcin Możdżonek i Krzysztof Ignaczak.
Na szczęście i w takiej sytuacji znalazło się wyjście. Szansę gry i ogrywania się na najwyższym poziomie dostali młodsi zawodnicy. W trakcie tych kilkunastu meczów zebrali oni niezbędne doświadczenie i pokazali trenerom, że można na nich stawiać. 
Nie udało się awansować do finałowego turnieju, jednak chyba nikt specjalnie się tym nie przejął. Drużyna grała dobrze, a o braku nas w F6 zadecydował gorszy stosunek setów. 
Z Ligi Światowej oprócz dobrej postawy naszych zawodników na pewno na wspomnienie zasłużył mecz na korcie tenisowym pod gołym niebem (Włochy - Polska) oraz wygrana po 12. latach z Brazylią w Brazylii...
VIVA POLONIA!

~.~

Siatkarze na kilka dni wrócili do swoich domów, by później móc skupić się już tylko i wyłącznie na polskim Mundialu. Kibice odliczali ostatnie dni do 30 sierpnia, a Stephane Antiga i Philippe Blain tworzyli DRUŻYNĘ. 



Najpierw treningi w Bełchatowie, później wyjazd na zgrupowanie do Francji, gdzie nasi gracze mogli zabrać ze sobą swoje rodziny. Niekonwencjonalne treningi (a`la Słoneczny Partol), dużo ciężkiej pracy, ale i dobrej zabawy. Nie brakowało żartów i uśmiechów, choć z tyłu głowy wciąż była myśl - Mistrzostwa Świata już za miesiąc...



~.~

Podczas gdy nasi siatkarze ciężko trenowali, kłoda pod nogi została rzucona polskim kibicom.
Polsat zakodował Mistrzostwa Świata!
Cała siatkarska Polska była oburzona. Kibice zostali pozbawieni czegoś, na co czekali bardzo długo! O przepraszam, łaskawy Polsat dał darmowy dostęp dla abonentów Cyfrowego Polsatu, a reszta może przecież wykupić za ok. 100 zł... 
Żenada! 

~.~

Ostatnim sprawdzianem przed wrześniowym Mundialem był memoriał Huberta Jerzego Wagnera, który rozegrany został w Krakowie. 
Wynik zespołu nie miał większego znaczenia w tym turnieju, natomiast na pewno każdy z nas zapamięta dwie rzeczy:
- Kontuzja Mariusza Wlazłego... Wyglądało okropnie, ale niebiosa mnie wysłuchały i nie okazała się ona aż tak ciężka. Po kilku dniach Mariusz wrócił do treningu, ale tak stresującej nocy już dawno nie miałam...
- Antiga podaje 14. na MŚ, nie ma w niej Bartosza Kurka. Szok i niedowierzanie? Tak. I choć wszyscy wiemy jak zakończył się Mundial, nadal szkoda mi Bartka. Tak po ludzku...

Fot: ciacha.net
~.~

Zamieszania ostatnich tygodni przed Mistrzostwami Świata sprawiły, że miałam tego wszystkiego dość. Chwilowe załamanie minęło, gdy zaczęłam pakować się do Warszawy...

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Jak wytrzymałam blisko 6 godzin w pociągu wiedząc, że za chwilę wezmę udział w historycznym wydarzeniu? Nadal nie mam pojęcia.
Ceremonia i Mecz Otwarcia to chyba najpiękniejsze wydarzenie w jakim do tej pory miałam szansę uczestniczyć. Było uroczyście, podniośle i historycznie. Dużo emocji i niezapomnianych wrażeń. Do tej pory nie potrafię o tym pisać. Tego nie da się wyrazić słowami, tam należało być. Ja miałam to szczęście, że mi się udało. 

"XVIII Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014 uważam za otwarte"
Prezydent Bronisław Komorowski 

Koncertowa gra naszej reprezentacji była pięknym rozpoczęciem Mistrzostw Świata, i wszyscy mogliśmy z optymizmem patrzeć z przyszłość.



I FAZA
Polska pokonała Serbię na Stadionie Narodowym, jednak jeden mecz nic nie dawał. Na naszą reprezentację czekali kolejni rywale. 
Zwycięstwo z Australią i odegranie się za Londyn...
Pewne zwycięstwo nad reprezentacją Wenezueli...
Stracony set w meczu z barwnym Kamerunem, który podbił serca kibiców...
Zwycięstwo nad kolegami z Argentyny...
Wygrywamy wszystkie mecze, tracimy jednego seta i grały ładną siatkówkę. Plan wykonany w 100%


II FAZA
Robi się gorąco.. Każdy mecz meczem niemal o życie.
Przegrana w USA, słabsza postawa naszej drużyny, świetny Matt Anderson...
Idzie jak po grudzie, ale pokonujemy własne słabości i Włochów, których odsyłamy do domu...
Genialne dwa sety z Iranem, niespodziewany tie-break i niezapomniany blok Marcina Możdżonka...
Mecz przyjaźni z Francuzami, wygrany tie-break, ale zajmujemy drugie miejsce w grupie...



Losowanie: Polska, Rosja, Brazylia w jednej grupie. 
Każdemu Polakowi w tym momencie na usta cisnęło się tylko jedno słowo...

III FAZA
16.09 - ś.p Arkadiusz Gołaś gra z nami. 
"JEST...! PO...! BLOKU...." 
Pokonujemy Brazylijczyków 3:2. 
"Cieszynki" oficjalnie przechodzą do historii, a na naszych oczach właśnie narodziła się prawdziwa DRUŻYNA



Dwa dni później mierzymy się w Rosją, która dzień wcześniej przegrała z Canarinhos. My potrzebujemy tylko i aż dwóch setów...
Blokowany Pavlov! Polska jedzie do Katowic!!
Polska wygrywa dwa pierwsze sety, po czym traci na kolejne dwa troszkę koncentrację, by w tie-breaku dobić rywala. 
Pokonujemy Rosję i zamykamy jej drogę do strefy medalowej!



PÓŁFINAŁ
Idzie jak krew z nosa...
Dużo szczęścia w końcówkach, Mariusz Wlazły obroną nogą zapewnia sobie powołanie do kadry piłkarzy (pfff i tak go nie oddamy).
Po bólach i mękach mamy to! 
POLSKA W FINALE MISTRZOSTW ŚWIATA!!!!

FINAŁ!
Brazylia gra o czwarte z rzędu Mistrzostwo Świata, Polska o drugie po 40 latach...
Katowicki Spodek wypełniony po brzegi, przed halą kilkadziesiąt tysięcy kibiców, w domach przed telewizorami ponad 16 milionów. Wszystkie serca wypełnione są wielką wiarą. Wiarą, która po meczu przemieni się w ogromną dumę...
Pierwszy set nie idzie po naszej myśli, Brazylia naskoczyła na naszych zawodników...
Odrodzenie Biało-Czarownych barw!
Ogromna walka, determinacja, pasja bijąca z oczu naszych siatkarzy. 
Podejmujemy rzucone przez rywali wyzwanie i wygrywamy drugą partię, później trzecią i.. czwartą!
JESTEŚMY MISTRZAMI ŚWIATA!
JESTEŚMY NAJLEPSI NA ŚWIECIE!





Rok 2014 nie był łatwy. 
Miały miejsce różne wydarzenia, mniej i bardziej przyjemne.
Do Mistrzostw Świata przygotowywaliśmy się od dłuższego czasu. Odliczaliśmy kolejne dni do czwartków, kiedy to w Polsacie Sport News oglądać mogliśmy magazyn Polska 2014. Każdy odcinek to tydzień mniej do naszej głównej imprezy.
Wreszcie przyszedł maj, a trenerski duet zaprosił do spalskich lasów swoich wybrańców. Przygotowania do Mistrzostw Świata ruszyły pełną parą...

Nie było łatwo napisać mi podsumowanie tego roku.
Zdecydowałam się najpierw skupić się na naszych Mistrzach Świata. To oni sprawili, że ten rok bez zastanowienia zaliczam do udanych.
Tyle emocji... Te wszystkie horrory kończone po pięciu setach...

Wiecie, że mamy szczęście?
Na naszych oczach narodziła się prawdziwa DRUŻYNA, o której będziemy opowiadać kolejnym pokoleniom. Oni zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu, polskiej i światowej siatkówki.

NAJLEPSI NA ŚWIECIE
NAJLEPSZY ROK 

DZIĘKUJĘ

Piotr Nowakowski, Michał Winiarski, Dawid Konarski, Paweł Zagumny, Karol Kłos, Andrzej Wrona, Mariusz Wlazły, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Krzysztof Ignaczak, Paweł Zatorski, Marcin Możdżonek, Mateusz Mika, Rafał Buszek

Stephane Antiga, Philippe Blain 




"Więc ręce wznieś, marzenia spełnią się
Dopóki płonie ogień,
dopóki płonie ogień"
Margaret - Start a Fire

23.12.2014

WESOŁYCH ŚWIĄT! :)

Witajcie Kochani

Życzę Wam wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia. 
Dużo zdrówka, miłej rodzinnej atmosfery i chwili odpoczynku od codzienności. 
W nowym roku spełnienia wszelkich marzeń i żeby był on jeszcze lepszy i bogatszy w sportowe emocje niż ten 2014. 



WESOŁYCH ŚWIĄT! :)

Edit
To jak z tym śniegiem? :D


20.12.2014

Mecz opakowany świątecznym papierem... Lotos - Czarni: relacja :)

Cześć! Zapraszam na kolejną meczową relację prosto z przepięknej (wiem, powtarzam się) Ergo Areny :)

Po trzech tygodniach przerwy nareszcie Lotos Trefl miał rozegrać mecz u siebie. Podczas gdy większość wyczekiwała końca tygodnia, ponieważ wiązało się to z przerwą świąteczną, ja w zniecierpliwieniu odliczałam dni i godziny do 17:45 w piątek. O tej godzinie wyszłam z domu i niemal w podskokach poszłam do hali położonej na granicy Sopotu i Gdańska. 


16.12.2014

Informacyjnie

Witajcie :)
Przez ostatni tydzień kilkukrotnie próbowałam napisać tu kilka słów. Niestety nie udało się. Kilka pomysłów krążyło po mojej głowie, ale nie potrafiłam ich przelać na klawiaturę. Dlaczego? Bo zamiast skupiać się na teraźniejszości, myślę o tym co było i co będzie...

Dla mnie grudzień jest miesiącem podsumowań, tego co wydarzyło się w minionym roku. Pewnie dla wielu z Was również. A mijający w zastraszającym tempie rok 2014 był dość... specyficzny? Na pewno inny, wyjątkowy. Chcę go dobrze podsumować i już teraz myślę o tym, w jakiej formie go upamiętnić. Na pewno pojawi się post podsumowujący, nad którym już intensywnie myślę, a pomysły zapisuję na kartkach i w telefonie. I tak właśnie myślę nad tym co napisać, przypominam sobie różne wydarzenia z ostatnich 12 miesięcy i... nie mam czasu na to, co dzieje się teraz. A troszkę się dzieje! :)

Atmosferę świąt czuć coraz bardziej, Plus Liga nie zwalnia tempa, a ja odliczam ostatnie dni na uczelni w tym roku.... a także pozostałe dni do meczu Lotosu Trefla z Czarnymi Radom, który już w piątek. Mam wrażenie, że od ostatniego meczu, na którym byłam minęło już kilka miesięcy, a to "tylko" 17 dni. Szybko można przyzwyczaić do dobrego, prawda? Siatkówka uzależnia, potwierdzone info! :) 

Ale już dość pisania o niczym, zobaczmy co działo się w ostatnich dniach. Kilka newsów i rzeczy, na które warto według mnie zwrócić uwagę. 

Druga rudna fazy zasadniczej rozpoczęła się od niespodzianek. Skra i Resovia przegrały z beniaminkami, wygrywać zaczął Effector Kielce, a gdański Lotos Trefl ciągle znajduje się na fali wznoszącej. Coraz ciaśniej robi się w tabeli, ale nadal fotel lidera okupuje aktualny Mistrz Polski, a stawkę zamyka MKS Banimex Będzin.


Michał Bąkiewicz zakończył karierę zawodniczą. Jego miejsce w drużynie z Częstochowy zastąpi dobrze znany polskim kibicom Guillaume Samica. Francuski siatkarz ma za sobą występy między innymi w Jastrzębskim Węglu i Zaksie Kędzierzyn-Koźle. Za to na ligowych parkietach może już w tym sezonie nie wystąpić Denis Kaliberda, którego prawdopodobnie czeka operacja i rehabilitacja. 

Świąteczna atmosfera wkradła się w siatkarskie środowisko. W ostatnim czasie organizowane były/będą klubowe wigilie, a relacje z nich można zauważyć między innymi na portalach społecznościowych. Garnitury, selfie i pierogi.. Lubimy to? ;) 
Nie macie jeszcze prezentów na święta? Siatkarze Skry i Resovi malowali aniołki, które teraz można licytować, a pieniądze zostaną przeznaczona na rzecz Fundacji Herosi. Oprócz aniołków są też inne siatkarskie aukcje, z którymi na pewno warto się zapoznać KLIK

Mistrzostwa Świata nie dają o sobie zapomnieć. Światowa Federacja Piłki Siatkowej ukarała kilku brazylijskich siatkarzy i trenera oraz Aleksieja Spiridonowa za zachowanie podczas wrześniowych MŚ. Tym samym Brazylijczycy chcą wycofać się z organizacji finałów Ligi Światowej 2015. Niektórzy mówią, że imprezę może przejąć Polska, jednak oficjalnych decyzji jeszcze nie ma. 


Od dziś do kupienia jest album "Od Wagnera do Antigi. W blasku złota" KLIK. Mi jeszcze nie udało się zakupić, ale myślę że warto i pewnie dalej będę szukać na sklepowych pułkach. Jeśli chodzi o Przegląd Sportowy to pamiętajmy o głosowaniu w plebiscycie na najlepszego sportowca, gdzie nominowany jest m. in Mariusz Wlazły KLIK

Kilka tygodni temu polecałam Wam świetną biografię Mariusz Wlazłego pt. Szampon, który dopomógł w złotej koloryzacji. Dziś polecam tekst o naszym kapitanie, Michale Winiarskim Winiar – dobre pomysły, mistrzowski smak oraz o Karolu Kłosie Żniwiarz, który „wykłosił” rywali blokiem

Już dziś rusza runda rewanżowa Ligi Mistrzów. Jeśli chodzi o polskie kluby, to jutro swój mecz rozegra Skra, a w czwartek Jastrzębski Węgiel i Asseco Resovia. Będą to ważne mecze, które mogą zadecydować o tym, które miejsca w swoich grupach zajmą nasze drużyny. Skra podejmować będzie u siebie Hypo Tirol Innsbruck, zespół Jastrzębskiego Węgla czeka mecz w Nowosybirsku, a Resovię w Berlinie. 

O jakich wiadomościach ostatnich dni warto jeszcze dodać?

Miłego tygodnia i zapraszam w weekend na relację z meczu :) 

08.12.2014

Jaki prezent dla kibica siatkówki?

Zapach mandarynek, miasta przystrojone kolorowymi światełkami, czekoladowe mikołajki na sklepowych pułkach i ludzie nucący "Last Christmas, I gave you my heart"..? Tak! To znak, że już za moment wszyscy będziemy ubierać choinkę i wyczekiwać pierwszej gwiazdki. Święta Bożego Narodzenia nadchodzą wielkimi krokami. Co powiecie na to, żeby pomóc trochę Mikołajowi? Co pod choinką najchętniej widzieliby kibice siatkówki? :)

1. Bluza idealna na mecz

Bluzy i koszulki od Go hard or go home podbiły serca polskich kibiców i siatkarskie hale. Będąc w tym roku na meczach zarówno reprezentacyjnych, jak i ligowych widziałam wielu kibiców właśnie w tych cudownych ciuszkach. Bluzę można zaprojektować samemu, według własnych upodobań, albo wybrać z gotowych już wzorów. Cytat naszych złotoustych siatkarzy? Serce z piłką? Zabawny albo motywujący tekst? Nie ma problemu, każdy znajdzie coś dla siebie... albo sam sobie zaprojektuje :)
Polecam! Mogę zdradzić, że pod moją choinką znajdzie się właśnie bluza od Go hard or go home :)
Ja zdecydowałam się na taki wzór :)
Fajne koszulki i bluzy znajdziecie także na profilu Sercem z Siatkarzami, gdzie (jak sama nazwa wskazuje) motywem przewodnim są serduszka i siatkarze... Sami zobaczcie:  BLUZA KOSZULKA :)

04.12.2014

91. spotkań Plus Ligi za nami - czas na podsumowanie!

„Pasja jest absolutnie konieczna 
do osiągnięcia długotrwałego sukcesu 
jakiegokolwiek rodzaju.”
Donald Trump

Minęły zaledwie dwa miesiące, a już końca dobiegła pierwsza runda fazy zasadniczej. 91 spotkań Plus Ligi już za nami, przyszedł więc czas na małe podsumowanie tego, co wydarzyło się do tej pory. Przyjrzyjmy się więc uważnie naszej Plus Lidze...


14 - nie za dużo?
W tym sezonie w Plus Lidze gra 14 zespołów, przez co meczów jest bardzo dużo i są one rozgrywane praktycznie co trzy dni. Przed startem rozgrywek zastanawiałam się czy dobrym pomysłem było rozszerzenie ligi. Znalazłam zarówno plusy jak i minusy tej decyzji. Po pierwszej rundzie skłaniam się bardziej ku temu, że nie był to dobry pomysł. Jest za dużo meczów, a wiele z nich nie ma większej historii. Zawodnicy są przemęczeni (zwłaszcza Ci, którzy grają jeszcze w europejskich pucharach), nowych talentów wiele się nie pokazało, a i trybuny nie pękają w szwach. W dodatku w tv możemy oglądać niewielki ułamek rozgrywanych meczów... W związku z rozszerzeniem ligi zmieniły się także trochę zasady w dalszej fazie, więc swoje zdanie zweryfikuję jeszcze po zakończeniu tego sezonu.

01.12.2014

Siatkówki nigdy za dużo - sobota na hali x2 - relacja :)

Witajcie :)
Zapraszam Was na kolejną relację z meczu, to już siódma jeśli chodzi o Plus Ligę i sezon 2014/2015. Ale zanim przeniesiemy się na plusligowe parkiety... Jako że siatkówki nigdy za wiele, w sobotę zanim udałam się na główną halę Ergo Areny, spędziłam trochę czasu w hali treningowej, gdzie odbywał się mecz Młodej Ligi.


Mecz pomiędzy Lotosem Treflem Gdańsk a Transferem Bydgoszcz rozpoczął się o godzinie 14. O 13:45 dopiero pojawiłam się w Sopocie, więc zaliczyłam małe spóźnienie. Zabrałam tylko aparat z domu i ruszyłam na halę, gdzie pojawiłam się w połowie pierwszego seta, gdy już Transfer miał sporą przewagę. Niestety gospodarzom nie udało się odrobić straconych punktów. 

26.11.2014

Nadmorski sen - Lotos przerywa serię zwycięstw Asseco Resovii! (Foto)relacja z meczu.

"Lecz póki jesteś, i póki biegniesz,
Cel jest przed tobą i w końcu tam będziesz."
Hans - Dopóki jestem

Pamiętacie jak przy okazji relacji z meczu Lotos Trefl - Cuprum Lubin pisałam o tym, że tamtego dnia miałam nie najlepszy humor? Tak wyszło, że tego samego dnia przegraliśmy pierwszy mecz w sezonie. Przypadek? Na pewno. W miniony weekend byłam w bardzo bojowym nastroju i cieszyłam się z najdrobniejszych rzeczy jak małe dziecko. Dlaczego? Nie mam pojęcia, ale weekend zwieńczyłam meczem. Co to był za mecz! 


20.11.2014

Siatkarze a media społecznościowe - być bliżej kibica!

Facebook, Instagram czy Twitter? Z którego z tych portali korzystasz (najczęściej)? Nie korzystasz? Wiedz, że jesteś jednym z niewielu. Mam konto na każdym z wyżej wymienionych portali, ale nie służą mi one tylko do kontaktów ze znajomymi. Portale społecznościowe w dużej mierze wykorzystuję do obserwowania tego, co dzieje się w siatkarskim świecie. Najświeższe wiadomości od klubów i ze siatkarskich stron, kontakt z innymi kibicami oraz z siatkarzami(!). Tak, teraz kontakt z ludźmi, których możemy podziwiać zazwyczaj na siatkarskich parkietach nie ogranicza się już tylko do wizyt na meczach i wywiadów w gazetach.

Dzięki mediom społecznościowym między siatkarzem a kibicem nie ma już tak dużej bariery. My kibice możemy zauważyć, że sportowcy to normalni ludzie. Ludzie różniący się pod względem charakteru, a co za tym idzie - posiadający różne style prowadzenia swoich profili w social media. 



Facebook? Obecnie, to chyba najpopularniejszy portal społecznościowy, od którego nie stronią nasi siatkarze. Dawki pozytywnej energii i nietuzinkowych pomysłów możemy szukać u Karola Kłosa i Andrzej Wrony. Jeśli chcemy poznać siatkówkę od drugiej strony to wchodzimy na FanPage Krzysztofa Ignaczaka, który przeniesie nas na jego bloga i prosto do siatkarskiej szatni. Uwielbiasz robić zdjęcia? Tak? To możesz się pochwalić, że masz taką samą pasję jak Mariusz Wlazły. Jedno kliknięcie i już przenosisz się w świat pięknych zdjęć, a przy okazji ciekawych wypowiedzi i krótkich filmików stworzonych przez samego Mistrza Świata. Lubisz czytać, zwłaszcza dokładne relacje z meczów? Marcin Możdżonek zaprasza do siebie.

17.11.2014

Kłótnie w Olsztynie, walka w Bełchatowie.

Witajcie :)

Połowa listopada już za nami i wkrótce rozpocznie się świąteczny szał. Szczerze? Już nie mogę się tego doczekać! Rozświetlone domy i wystawy w sklepach, a w radiu "Last Christmas". I wolne, przede wszystkim trochę wolnego. Zauważyłam, że ostatnio tylko odliczam dni do kolejnych weekendów, w które i tak nie potrafię odpocząć. O ile wczesną jesień, tą złotą i ciepłą jeszcze lubię, o tyle ta ciemna, mokra i coraz zimniejsza nie należy do moich ulubionych. Dlatego chciałabym już święta, a zaraz potem wiosnę ;)

O tym, że czas mija bardzo szybko możemy przekonać się także patrząc na kalendarz Plus Ligi. 10 kolejek już za nami, a wraz z końcem listopada zakończy się pierwsza część rundy zasadniczej! A jeszcze niedawno emocjonowaliśmy się kolejnymi meczami Biało-Czerwonych...


14.11.2014

Bo ja to kocham... Relacja z meczu Lotos Trefl - Cuprum Lubin

Cześć! :)

Budzik... Ughh, nie znoszę tego dźwięku. Szukam ręką telefonu i jak najszybciej wyłączam denerwującą melodyjkę. Czas wstawać, ale... jeszcze pięć minut. Po chwili spoglądam na wyświetlacz telefonu. Super, z pięciu minut zrobiło się 30... Szybki prysznic pomaga w pobudzeniu umysłu "Dzisiaj mecz! Nareszcie!". Jem śniadanie, popijając gorącą herbatą i przeglądając Facebooka, w tle słychać muzykę. Chwilo trwaj! Niestety, czas zbierać się na uczelnie, mikroekonomia czeka... Na szczęście to tylko 90 minut, jakoś wytrzymam, prawda?


11.11.2014

Polsko, jestem dumna

Witajcie Kochani :)

"W życiu siatkarza najpiękniejsza jest ta chwila,
 w której stoi na arenie i wie, że patrzą na niego miliony rodaków. 
Chcę znów położyć rękę na piersi i poczuć to ściskanie w dołku, 
gdy będzie grany nasz hymn."
Krzysztof Ignaczak

Historia nigdy nie należała do moich ulubionych przedmiotów w szkole. Żaden z moich dotychczasowych nauczycieli nie potrafił zarazić mnie pasją do nauki o przeszłości. Jeśli już coś mnie interesowało, to była to historia sztuki i starożytność (odzywała się we mnie ta malutka cząstka duszy artystki), najgorsze za to dla mnie były te wszystkie wojny, zapamiętywanie kolejnych dat i dowódców. Zawsze miałam z tym ogromny problem i szczerze tego nie lubiłam.

Znam historię naszego kraju, historię bardzo burzliwą i bogatą. Dziś, jak doskonale wiecie, obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości. Dzień uroczysty, który zwykle skłania mnie do refleksji.


06.11.2014

'Bo człowiek bez pasji nudzi swoją duszę.'

Cześć ;)

Już za chwilkę, już za moment...długi weekend! Nie wiem jak to jest u Was, ale ja jutro idę na uczelnie na 1,5 godziny, a później obieram kierunek dom i do Sopotu wracam dopiero we wtorek wieczorem. Planów na środę sprecyzowanych nadal (!) nie mam. Raczej pewne jest to, że poranek spędzę na uczelni, a wieczór na hali. Pytanie tylko na której hali, w którym mieście. W wtorek wstałam i byłam już pewna, że chcę jechać. Poczyniłam nawet pierwsze kroki... Ale wczoraj po przebudzeniu się stwierdziłam, że chcę zostać. Dziś znów nic nie wiem. Na pewno jakąś decyzję podejmę w ten długi weekend, na szczęście będzie troszkę czasu na dłuższe przemyślenia :)


02.11.2014

Żółto-czarny dylemat. Pomocy!

Witajcie! :)

Macie czasem tak, że musicie podjąć jakąś decyzję, ale za nic w świecie nie potraficie się zdecydować? Po raz kolejny analizujecie wszystkie 'za' i 'przeciw', plusy i minusy. Gdy już wydaje Wam się, że się zdecydowaliście na "X" i z mocnym postanowieniem trzymacie się tej decyzji.. nagle nadchodzą wątpliwości, ktoś zasieje ziarnko niepewności i ... zaczyniacie od nowa. Macie tak czasami? 
Muszę się Wam przyznać, że ja rzadko miewam tego typu problemy. Raczej od początku wiem czego chcę, czego potrzebuje i co będzie dla mnie lepsze. A jeśli nie wiem czego chcę to.. decyduje przypadek i są to spontaniczne decyzje. Najbardziej błahy przykład to wybór butów. Zazwyczaj mam tak, że wchodzę do sklepu i jeśli od razu coś mi nie wpadnie w oko, to już wiem, że nic nie kupię. Dlatego też nieczęsto zdarza mi się wybierać między jedną a drugą parą, właśnie z tej przyczyny że rzadko kiedy podobają mi się dwie pary ;) 
Gdy decyzje dotyczą poważniejszych rzeczy też zwykle albo konkretnie wiem czego chcę, albo nie wiem nic i błądzę. Nie ma niczego pomiędzy, długiego rozmyślania i robienia listy "za i przeciw". A gdy już zdarza mi się mieć ogromny dylemat... no to jestem w kropce. Ciągle zmieniam zdanie i nie potrafię na nic się zdecydować, przez co jestem na siebie zła.

Od jakiegoś miesiąca mam właśnie taki duży dylemat i kompletnie nie potrafię podjąć decyzji. Jako że dotyczy on siatkówki, to postanowiłam się z nim z Wami podzielić. Może byliście kiedyś w podobnej sytuacji, a może spojrzycie na to z drugiej strony i coś doradzicie..? Błagam, pomóżcie! Już tłumaczę o co chodzi i... proszę się nie śmiać! ;)


30.10.2014

14 zespołów, miesiąc grania i 49 spotkań!

Witajcie! ;)

W ostatnim miesiącu wielokrotnie powtarzałam, że Plus Liga mknie tak szybko, że aż trudno jest zapamiętać kto, z kim i kiedy grał/gra/będzie grać. Czy system środa-sobota się sprawdził? Trudno powiedzieć. Z jednej strony w ciągu tygodnia rozgrywanych jest 14 (!) meczów, co powinno być rajem dla kibiców, ale obejrzeć mamy okazję tylko 3 bądź 4 spotkania z tych czternastu. A też to co jest dobra dla kibica, nie zawsze jest takie samo dla siatkarzy.. Teraz mamy krótką przerwę w rozgrywkach, na ligowe parkiety zespoły powrócą 8. listopada. Wykorzystajmy więc ten fakt i krótko podsumujmy to, co do tej pory się wydarzyło :)

14 zespołów, miesiąc grania i 49 spotkań. Duża dawka! A za nami przecież dopiero co zakończone równie obfite Mistrzostwa Świata! Mi na szczęście siatkówka przez to się nie znudziła, a wręcz przeciwnie. Już nie mogę się doczekać kolejnych spotkań. A Wy? 

W trakcie tych siedmiu kolejek drużyny dzieliły się punktami w tie-break`ach 13 razy. Z czego siedmiokrotnie wygrywali gospodarze. Zostało rozegrane także pięć spotkań między "wielką czwórką", czyli zespołami, które w minionym sezonie zajęły miejsca od 1 do 4. Skra wygrała bez straty seta z Jastrzębskim Węglem i Zaksą, Sovia wygrała mecze z Zaksą (3:0) i JW (3:2), a JW pokonał Zaksę 3:1. Czy spotkania te naprawdę były hitami? Nie powiedziałabym. Raczej wspaniałej gry na wysokim poziomie nie było dużo. Z różnych przyczyn. 

źródło: plusliga.pl

28.10.2014

Z sentymentem do muzyki cz. IV

Cześć! :)
Tak jak wspominałam w poprzednim poście, czeka mnie teraz mały rozbrat z siatkówką na żywo. Kolejny mecz dopiero 12. listopada i do tego czasu wypadałoby też coś tu napisać. Pojedynczych kolejek i meczów Plus Ligi nie będę tu przedstawiać, wkrótce postaram się o jakieś krótkie podsumowanie tego, co wydarzyło się do tej pory na naszych parkietach. Dziś nie mam na to czasu, ponieważ jeszcze o 17 mam wykład z matematyki. O tej porze jeszcze nigdy nie siedziałam w szkole/na uczelni i jestem ciekawa czy uda mi się choć troszkę skoncentrować na tym, co się do mnie mówi ;)

Pamiętacie jeszcze cykl "Z sentymentem do muzyki"? Dziś zapraszam na kolejną odsłonę, choć troszkę inną niż do tej pory. Nie minęło kilka dni, a ja już tęsknię za Ergo Areną! Dlatego dzisiejszy zestaw trzech piosenek będzie bardzo związany z tym, co można usłyszeć podczas meczów Lotosu Trefla w tym sezonie. Zapraszam! :)

1. Luxtorpeda - Hymn
Wiara, siła, męstwo - to nasze zwycięstwo!
O tym utworzy wspominałam przy okazji jednej z relacji z meczu. To przy nim siatkarze z Gdańska wybiegają na parkiet podczas prezentacji zawodników. Dla mnie jest to znak, że mecz się zaczyna i czas skupić całą uwagę na tym, co dzieje się na parkiecie. Jaka jest geneza tego zwyczaju? O tym napisała Kasia Grzyb w swoim felietonie dla s-w-o.pl "Nasi siatkarze wbiegali na parkiet przy dźwiękach „Hymnu” Luxtorpedy. To jedna z ulubionych piosenek Wojtka, przy której wychodził na oficjalnej prezentacji drużyny i która tak spodobała się w klubie, że w tym sezonie regularnie będzie towarzyszyć naszej drużynie."


2. Dzioło - Zamyślone głowy
Moje odkrycie tej jesieni. Piosenka, która wpadła mi w ucho podczas pierwszego meczu w tym sezonie i do tej pory nie może wypaść ;) Puszczana w trakcie meczu, przyjęła się bardzo dobrze przez kibiców. Wcześniej tego utworu nie znałam, tytuł podesłała mi Daria (dzięki!) i teraz towarzyszy mi nie tylko na hali, ale i poza nią. Choć oczywiście gdy tylko ją słyszę od razu na myśl przychodzi mi siatkówka i mecze Lotosu Trefla :)

"Hej! Zamyślone głowy
nie chcę z wami walczyć
Mówicie, że jestem winny,
bo naruszam waszą przestrzeń"


3. Wojciecha Młynarskiego - "Róbmy swoje", a właściwie to Andrea Anastasi i "Róbmy swoje"
Jakiś czas temu Andrea Anastasi nagrał refren piosenki Wojciecha Młynarskiego. Wideo zostało pokazane na dużym telebimie w Ergo Arenie, po zwycięskim meczu Lotosu z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Piosenka chyba została przyjęta z uznaniem przez siatkarzy i sztab gdańskiego klubu, a na pewno przez kibiców. Teraz po zwycięskich meczach, gdy kibice powoli opuszczają halę, w tle możemy usłyszeć polszczyznę włoskiego trenera. Samo powiedzenie "Róbmy swoje" zostało przyjęte przez zespół i powtarzane wielokrotnie w wywiadach. No to róbmy swoje! :)

 

Wiecie już jakie melodie rozbrzmiewają w Gdańsku przed, w trakcie i po meczu. A jak jest w innych halach? Chętnie się dowiem, dlatego śmiało rozpisujcie się w komentarzach ;) 

Na tym jednak nie zakończę dzisiejszego postu, ponieważ chcę Wam jeszcze podesłać kilka linków, w które warto zajrzeć :) 

1. Szampon, który dopomógł w złotej koloryzacji Bardzo ciekawy ze sporą dawką metafor artykuł na temat Mariusza Wlazłego. 
2. Wojna siatkarzy, czyli Wrona kontra Kłos Wywiad w DD TVN z Karolem Kłosem i Andrzejem Wroną o ich wojnach + kolejny pojedynek! 
3. 40 lat minęło od pierwszego wielkiego sukcesu polskich siatkarzy. Z tej okazji dwa ciekawe artykuły na stronie Polsatu Sport 
4. Siatkarski blog prosto z Paryża - Nikola Gjorgiev! Czyli nie tylko kibice i dziennikarze mają prawo do głosu na blogach :)

Poprzednie części cyklu "Z sentymentem do muzyki"

Na dziś to wszystko. 
Pozdrawiam! :)

26.10.2014

Wznosząca fala nad morzem i "Tygryski" z Będzina :)

Witajcie! ;)

Plus Liga strasznie pędzi! Już sama się gubię, która kolejka jest w danym momencie grana i muszę to sprawdzać. Z jednej strony fajnie, że musimy czekać całego ciężkiego tygodnia, by w weekend obejrzeć mecz. Ale z drugiej strony łatwo jest się w tym wszystkim pogubić, a i dla zawodników ciągłe podróże pewnie są męczące. 

Dziś zapraszam Was na relację z kolejnego meczu Lotosu Trefla Gdańsk, który tym razem podejmował ekipę z Będzina. I co najważniejsze dla mnie - odniósł kolejne zwycięstwo! 

Lotos Trefl Gdańsk x6! 


23.10.2014

Orlen Liga: Mój debiut!

Witajcie! 

Siatkówką kobiet na moim blogu gości niezwykle rzadko. Lubię czasem pooglądać mecze w wykonaniu pań, jednak nie interesuję się nią na tyle mocno, by pisać o niej. Do tej pory nie miałam jednak szansy być na żadnym meczu w wykonaniu siatkarek. Zmieniło się to w poniedziałek, kiedy to miałam okazję pójść na mecz PGE Atomu Trefl Sopot z Chemikiem Police. Zapraszam na krótką relacje i moje spostrzeżenia :)


21.10.2014

Kolejny mecz, kolejne zwycięstwo, kolejna relacja :)

Witajcie :)
Z małym opóźnieniem zapraszam Was na kolejną relację prosto z przepięknej Ergo Areny. 

LOTOS TREFL GDAŃSK - EFFECTOR KIELCE

Weekend spędziłam w domu, więc jeszcze w niedzielę przed meczem, czekała mnie podróż pociągiem (uwielbiam to...). Na szczęście minęła w miarę szybko, a ja nawet nie spóźniłam się na SKM, która planowo miała pojawić się (i pojawiła się) dwie minuty po przyjeździe mojego pociągu. Nie nawiązywałabym do tej całej podróży, ale chciałam pozdrowić chłopaka, który jechał tym samym pociągiem na jakiś turniej siatkówki. Pozdrawiam! Mam nadzieję, że wygraliście ten turniej ;) 



16.10.2014

Dlaczego nie porównuję piłki nożnej do siatkówki?

Witajcie Kochani :)

Wrzesień należał do siatkarzy. Co do tego nie mamy chyba żadnych wątpliwości, prawda? Nie boję się stwierdzenia, że Polska żyła siatkówką. Czy się to komuś podoba czy nie, tak właśnie było. Kolejne numery Przeglądu Sportowego, to kolejne okładki z naszymi siatkarzami. Święto trwało przez całe trzy tygodnie, a później przez kolejne kilkanaście dni w polskich mediach i domach trwało świętowanie sukcesu, jakim niewątpliwie było wygranie wielkiego finału i sięgnięcie po tytuł MISTRZA ŚWIATA przez naszą reprezentację. Budzisz się w kraju Mistrzów Świata i od razu poniedziałek nie jest taki straszny, co nie? Nasi siatkarze przeszli do historii, zostali legendami za życia, o których będzie się jeszcze mówiło bardzo długo. Jednak każde święto kiedyś się kończy.

Media po kilku dniach mylenia nazwisk zawodników  świętowania, szukają kolejnych newsów, o których mogą pisać/dyskutować, by zadowolić swoich odbiorców. Siatkarze wracają na ligowe parkiety, najwierniejsi kibice volleya kibicują swoim drużyną przy okazji wspominając różne wydarzenia z MŚ, a reszta społeczeństwa wraca do codzienności i wyczekuje meczu... piłkarzy. 




11.10.2014

Tydzień pod szyldem black&yellow! :)

Minął już tydzień odkąd rozpoczęły się w naszym kraju rozgrywki ligowe. Pociąg o nazwie Plus Liga powoli nabiera tempa. Za nami już pierwsza kolejka i dwa spotkania drugiej oraz Superpuchar Polski. Następne mecze będą odbywać się cyklu środa-sobota, później dojdą europejskie puchary.. Siatkówki z pewnością nam - kibicom nie zabraknie, oby i nie zabrakło sił naszym siatkarzom. 



07.10.2014

Pierwszy mecz i pierwsze zwycięstwo! Relacja z meczu Gdańsk - Olsztyn

Sezon reprezentacyjny przeszedł już do historii, czas wrócić na ligowe parkiety. W miniony weekend zainaugurowana została Plus Liga. Był to także mój pierwszy mecz w tym sezonie na żywo. Zapraszam na relację prosto z Ergo Areny :)

Lotos Trefl Gdańsk podejmował u siebie AZS Olsztyn. Mecze pomiędzy tymi zespołami zawsze były ciekawe i wzbudzały sporo emocji w kibicach tych drużyn. Nie chcę się teraz zastanawiać dlaczego, ale tak po prostu jest ;) Mecz miał rozpocząć się o godzinie 15:30, ja przed halą byłam już o 14, gdzie spotkałam się z Darią. Na halę w Gdańsku/Sopocie kibice wpuszczani są na godzinę przed rozpoczęciem spotkania, ale tego dnia miałam jeszcze "zadanie specjalne" do wykonania - odebrać karnet! Na szczęście gdy go odbierałam kolejki  jeszcze nie było, ta zrobiła się kilka minut później. Cóż, rozpoczęło się szczęśliwie... :)


01.10.2014

Na kilka chwil przed rozpoczęciem Plus Ligi...

Ciepły kocyk, gorąca herbata i ciekawa książka... Właśnie za to lubię jesień. I jeszcze za rozpoczynającą się Plus Ligę. Ale jestem też wielbicielką ciepła, słońca i nicnierobienia więc nie jest to moja ulubiona pora roku, bo wyżej wymienione rzeczy dobiegają końca. Niestety. Ale wszystko ma swój czas i za te 9 miesięcy (o zgrozo!) ciepłe i leniwe dni powrócą. I to jest dobra motywacja, żeby przetrwać jakoś ten czas ;) 


Powolutku aklimatyzuję się w Sopocie. Inauguracja roku i spotkanie z dziekanem już za mną, jutro pierwsze zajęcia. Na dobry początek tylko 4 godziny i nawet powinnam się wyspać... Niestety nie mam żadnego wolnego dnia w ciągu tygodnia roboczego. Liczyłam na wolny piątek, ale nawet tego dnia mam jakieś ćwiczenia. Ale jakoś dam radę, no nie? Dzisiaj byłam na małym rozpoznaniu okolicy. Dwie najważniejsze drogi już znam - wiem jak dotrzeć na Ergo Arenę i nad morze ;)


26.09.2014

Urodzinowe zmiany ;)

Witajcie :)
19 lat temu na świat przyszła mała Asia, która 15 lat później zakochała się w siatkówce, a teraz żyje sobie w kraju Mistrzów Świata :) Chyba powolutku zaczyna do mnie docierać to, czego świadkiem byliśmy 21. września 2014 roku. Ta data już została zapisana złotymi zgłoskami na kartach polskiej siatkówki. Coś pięknego i pewnie jeszcze nie raz, będę do tego wracać na blogu. Przez najbliższe cztery lata (a może jeszcze dłużej?) możemy dumnie pisać, że jesteśmy Mistrzami Świata :) I tak też będę czynić. Ale nie o tym dziś...

Wrzesień dobiega końca, a co za tym idzie, studia czas zacząć. Przede mną nowe wyzwania, jakim będą studia i zamieszkanie w nowym miejscu. Bez wątpienia będzie mi bardzo trudno przestawić się na tryb "muszę się uczyć", zwłaszcza że za mną 4,5 miesiąca słodkiego nic nie robienia. A jeszcze jak patrzę na plan zajęć, a tam w poniedziałek zajęcia od 7 rano... Przez ostatnie miesiące wcześniej niż przed 9 udało mi się wstać może z 5 razy... Ale nie piszę o tym wszystkim bez powodu. W związku z nieco innym trybem życia, który przede mną, na blogu też może pojawić się kilka zmian.

W GIGASport możecie znaleźć mega plakat z naszą reprezentacją oraz dwa plakaty standardowych rozmiarów z Michałem Winiarskim i Mateuszem Miką. W BravoSport jest plakat z Michałem Winiarskim, a w Tygodniku Przeglądu Sportowego znajdziecie plakat z Mariuszem Wlazłym, a na odwrocie z naszą reprezentacją. Polecam! :)

23.09.2014

JESTEŚMY... MISTRZAMI... ŚWIATA...!!




W głowie nadal słyszę ten okrzyk, który będzie pobrzmiewał jeszcze pewnie przez kilka dni/tygodni/miesięcy/lat. Przez te trzy tygodnie byliśmy świadkami rodzącej się historii. O tym będą mówić kolejne pokolenia, tak jak do tej pory mówi się o drużynie Huberta Jerzego Wagnera. Zapamiętajcie te nazwiska: 

Piotr Nowakowski, Michał Winiarski, Dawid Konarski, Paweł Zagumny, Karol Kłos, Andrzej Wrona, Mariusz Wlazły, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Paweł Zatorski, Krzysztof Ignaczak, Marcin Możdżonek, Mateusz Mika, Rafał Buszek

Stephane Antiga i Philippe Blain. 

Oskar Kaczmarczyk, Robert Kaźmierczak, Jan Sokal, Paweł Brandt, Tomasz Pieczko, Diedier Bennetot, Andrzej Wołkowycki, Hubert Tomaszewski, Mariusz Szyszko, Wojciech Janas i Jakub Bączek. 

DZIĘKUJĘ!

Trzy tygodnie sportowych emocji na najwyższym poziomie oraz mnóstwo godzin spędzonych przez tv i komputerem. Aż trudno teraz przejść na ten normalny tryb życia. Tyle przez ten czas się wydarzyło... 


19.09.2014

Polska do Katowic! Mamy półfinał! :)

MAMY TO! MAMY PÓŁFINAŁ!

Od losowania grup III fazy MŚ minęły zaledwie 4 dni, a tyle przez ten czas zdążyło się stać.. Pierwsze wrażenia to była złość i małe niedowierzanie. Pojawiła się nutka niepewności, ale cały czas była wiara. Wiara w to, że możemy wyjść z grupy śmierci, walczyć o medale i spełniać marzenia, bo "Wiara w zwycięstwo, źródłem sukcesu" :) 

Na początek przyszło nam mierzyć się z Brazylią. Mieliśmy w tym meczu dosłownie wszystko. Naszą świetną grę w pierwszej partii, małe lanie w trzecim, wielkie odrodzenie się w czwartym i dużo emocji w piątym secie. I co najważniejsze - zwycięstwo! Polska pokonała Mistrzów Świata, drużynę która do tamtego meczu nie przegrała ani jednego starcia w tych MŚ, była ostatnią niepokonaną drużyną! Co więcej, dzięki temu zdobyliśmy dwa bardzo ważne punkty, które pozwalały nam śmiało patrzeć w przyszłość, która przecież nie miała być taka łatwa...