06.02.2016

Sobota "po sesji"

"Czy rzeczywiście potrzebujemy więcej czasu? 
Czy też potrzebujemy więcej dyscypliny, by wykorzystać czas, który mamy?" 
Kerry Johnson


Znasz to uczucie, gdy masz tyle nauki/pracy na głowie, że nie wiesz od czego zacząć? Próbując opanować wszechogarniający chaos, nagle pojawiają się tysiące nowych pomysłów. Oczywiście z ich realizacją czekasz do zakończenia aktualnych obowiązków. Gdy rozpoczęłam studia (a było to 1,5 roku temu! Ile?!), poznałam nowy termin: po sesji. 

Po sesji zabiorę się za bloga, zacznę ćwiczyć, będę czytać więcej książek i poświęcę więcej uwagi bliskim i tak dalej. Mija pierwsza sobota od ostatniego egzaminu, a ja? Siedzę w ogromnej bluzie, z myszką w jednej ręce i gorącą herbatą w drugiej, przeglądam blogi. Obok na fotelu śpi moja Sonia i słychać tylko jej miarowy oddech. Panuje idealny spokój, którego ostatnio bardzo mi brakowało. Mogłabym tak cały dzień (Sonia pewnie też)... ale jestem kibicem. Siatkówki. I dziś rozegrane zostaną półfinały Pucharu Polski. Oj. 


Za kilka minut mój LOTOS Trefl Gdańsk zmierzy się z aktualnym liderem Plus Ligi - ZAKSĄ Kędzierzyn - Koźle. Z zespołem, który w tym sezonie prezentuje niesamowitą siatkówkę i nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Team, który wczoraj bardzo pewnie pokonał, dotychczas dobrze grającą drużynę Jastrzębskiego Węgla.

Kilka minut po pierwszy meczu, na parkiet wyjdzie moja PGE Skra Bełchatów, która zmierzy się z aktualnym Mistrzem Polski - Asseco Resovią Rzeszów. Nasze Gran Drebi. Rzeszowianie są mocni, mają bardzo szeroki skład zawodników grających na wysokim poziomie. Po słabszym okresie, teraz zwyżkują z formą i pewnie wygrywają kolejne spotkania. 

Zaczynam się stresować!

Wierzę, że dziś żółto-czarna moc będzie z moimi drużynami, że panowie dadzą z siebie wszystko. To ważne, by kibic ZAWSZE wierzył w swój zespół, a sportowiec w swój sukces. Nadzieja umiera ostatnia, a nadzieja i wiara kibica dopiero po niej! I tego się trzymam cały czas. Jasne, przyjdzie nam zmierzyć się ze świetnymi zespołami, ale stać nas na wygranie. Po drugiej stronie są tacy sami ludzie jak my - dwie ręce, dwie (długie) nogi, tułów i głowa. Wszystko jest możliwe. 

PS. I tak się stresuję. 

1 komentarz:

  1. W oczekiwaniu na Twojego kolejnego posta, z nudów muszę skomentować tego :O
    A więc! widzisz, widzisz! niepotrzebne te stresy :O :P
    Btw, co tam u Ciebie słychać po sesji? xD

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...