07.09.2016

Trafiony, zatopiony. Sparing: LOTOS Trefl Gdańsk - Indykpol AZS Olsztyn; relacja

Też tak macie, że podczas sezonu ligowego tęsknicie za Biało-Czerwonymi, a gdy trwa sezon reprezentacyjny, tęsknicie za Waszymi ulubionymi drużynami i Plus Ligą? Ciągle się z tym mierzę, zwłaszcza po mniej udanych imprezach i przykrych wydarzeniach. Gdy tylko Brazylijczycy odebrali złote olimpijskie medale, zaczęłam się zastanawiać jaki będzie kolejny mecz, który obejrzę. I kiedy on nareszcie będzie! 


„Przespałam” pierwsze tegoroczne sparingi LOTOSu Trefla w Ergo Arenie. Najlepsze jest to, że w tym samym czasie, gdy gdańszczanie podejmowali u siebie zespół z Wrześni byłam w Gdańsku i to całkiem niedaleko naszej hali. Jednak Twitter uświadomił mi, że właśnie rozgrywa się mecz troszkę za późno, gdy obrałam już kierunek dom. No nic. Nie ten, to następny. Prawda? 








I tak w minioną sobotę pojawiłam się w Starogardzie Gdańskim, gdzie LOTOS Trefl Gdańsk sparował z Indykpolem AZS Olsztyn. Na „wycieczkę” wybrałam się razem z siostrą i szybko okazało się, że ma równie ‘dobre’ rozeznanie w terenie co ja (nie wyrzeknę się jej, bez wątpienia płynie w jej żyłach ta sama krew, co u mnie). Ale od czego jest wujek Google i jego mapy? Wpisałam „Starogard Gdański hala” i poszłyśmy. 

Cóż… kto by się spodziewał, że w mieście będą dwie hale? Ja nie. Niestety. Tym razem pudło. Z pomocą ponownie przyszedł Twitter. Sprawdziłam dokładny adres. Taak, tą halę poznaję. Byłam tu przecież 3 lata temu (wtedy też trochę z Darią błądziłyśmy, ale ciii.). Trafiony, zatopiony. Jesteśmy na miejscu! A że przy okazji zwiedziłyśmy miasto, to chyba nic złego? #AsiaPodróżniczka 








Weszłyśmy do środka. Szybkie spojrzenie na tablicę wyników – zaczyna się drugi set, nie jest źle. Pierwszą partię wygrali gdańszczanie do 17. W drugim secie już na początku olsztynianie uzyskali małą przewagę, którą stopniowo powiększali i wygrali tą partię do 18. Na tablicy wyników widniał remis. 

Poprzedniego dnia o losach meczu pomiędzy ekipami dowodzonymi przez włoskich szkoleniowców zadecydował tie-break, którego na swoją korzyść rozstrzygnął Indykpol AZS Olsztyn. Czy i tym razem zostanie rozegranych pięć partii? Nie. Zdecydowanie nie. 







LOTOS Trefl Gdańsk wygrał następne dwie partie do 13! Chyba za wiele się nie pomylę mówiąc, że gdańszczanie wygrali ostatnie dwa sety zagrywką. Dima Pashytskyy, Patryk Niemiec i Maciej Ptaszyński raz za razem punktowali zagrywką albo znacznie utrudniali nią życie drużynie z Olsztyna. Łącznie zdobyli 10 punktów w tym elemencie, jeszcze jedno oczko dorzucił Wojciech Grzyb. 

W obu drużynach trenerzy stosowali wiele zmian i próbowali różnych ustawień. Najwięcej punktów po stronie gdańszczan zdobyli Bartosz Pietruczuk (27 oczek) i Szymon Romać (20). Cały mecz rozegrał Przemysław Stępień, a na parkiecie nie pojawili się Michał Masny, Bartosz Gawryszewski i Miłosz Hebda. 







W ekipie z Olsztyna najwięcej punktów zdobyli Wojciech Włodarczyk (29), Hidde Boswinkel (22) oraz Aleksander Śliwka (18). Olsztynianie zdobyli jedno oczko blokiem oraz postawili 6 punktowych bloków (przy 12 LOTOSU Trefla Gdańsk). 

Choć sam mecz do super porywających nie należał, miło było ponownie pojawić się na hali, obejrzeć trochę siatkówki na żywo i przede wszystkim ponownie zobaczyć znajome twarze. Ale nie ukrywam, że też kilka osób mi brakowało i zapewne brakować będzie przez dalszą część sezonu. No cóż, życie.







Gdy mecz dobiegł końca poczekałyśmy chwilę na dwóch zawodników, z którymi zdjęcie chciała moja siostra (i przy okazji ja też się załapałam ;) ). Najpierw podeszłyśmy do Daniela Plińskiego, następnie do Wojtka Włodarczyka. Po raz kolejny mogę potwierdzić, że to jedni z najbardziej sympatycznych siatkarzy grających w Plus Lidze. Polecam tych Panów! :)








Po meczu znowu trochę pobłądziliśmy, sporo czasu spędziłyśmy na dworcach, ale było warto. Teraz jeszcze bardziej nie mogę doczekać się Plus Ligi! Ale zanim powrót na ligowe parkiety… kierunek Katowice i Mecz Gwiazd! A jeszcze wcześniej… powrót do zdrowia. Trzymajcie kciuki, żeby się udało.

Pozdrawiam. :)

6 komentarzy:

  1. Zazdroszczę tych meczów na żywo nawet jeżeli są to tylko sparingi przed rozpoczęciem plus ligi,która kojarzy mi się tylko z jednym bardzo szybko zbliżającym się początkiem roku akademickiego i zajęciam na uczelni.Meczów pewnie za dużo nie obejrzę ale na szczęście z pomocą przychodzą relacje live i aplikacje na telefon więc może chociaż wyniki będę śledziła. Do Katowic miałam jechać ale niestety nie będzie mnie tam a tak bardzo chciałam zobaczyć tyle gwiazd w jednym miejscu , zostaje mi wygodna pozycja przed telewizorem kubek herbaty i coś słodkiego . Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i udanego wyjazdu do Katowic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Szkoda, że jednak nie uda Ci się przyjechać do Katowic...

      Usuń
  2. Ja tęsknie za 1 ligą i +Ligą i już za Reprezentacją też :(
    Ile tu i tam i siam nowych (przystojnych) twarzy xD jest kogo focić :v (AA dalej piękny, he he *.*)
    Ładna fota z Włodim xD (Z Danielem ofc też ;d) Szkoda, że podobno się zajęty zrobił :v
    Aleee Ty kilometrów przebędziesz w te wakacje :P W sumie trochę podziwiam :(
    Do zobaczenia w Katowicach! (mam nadzieję...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można mieć wszystkiego na raz! Ale faktycznie, mogłyby się już zacząć jakieś mecze :)
      Noo chyba spróbuję policzyć ile km przejechałam, oczywiście w przybliżeniu. :D
      Do zobaczenia (koniecznie!) ;)

      Usuń
  3. Olsztyn na kolejny sezon też nie zainwestował w lepsze koszulki treningowe... Skoro wyglądają nie najlepiej to jak mają grać na najwyższym poziomie?!? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak udaje im się nieźle grać! :D Pamiętaj w jakich koszulkach Brazylia zdobyła olimpijskie złoto... :D

      Usuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...