08.11.2015

Zatrzymaj się. Poczuj.

Lubię jesień. 

Jesienią częściej niż zwykle narzekam, dopadają mnie różne smutki. Cierpię na brak energii i codziennie rano walczę z grawitacją łóżka. Ale lubię jesień.


Jesienią częściej niż zwykle zwracam uwagę na drobne rzeczy. Obserwuję przyrodę, wszelkie zjawiska pogodowe. Drzewa wyłaniające z gęstych mgieł, promienie słoneczne przebijające się przez chmury i coraz wcześniej odwiedzający nas mrok.





Jesienią gorąca herbata smakuje najlepiej, książki wciągają na dłużej, a myśli spokojnie krążą po głowie. Czasem potrzebuję dwukrotnie przeczytać tą samą stronę, bo gdzieś w połowie "odpłynęłam". Zastanawiam się nad wszystkim i niczym. Albo wspominam. Albo po prostu wpatruję się w okno. 

Codziennie gonimy uciekający czas. Robimy wszystko tak, jak "należy". W pośpiechu przygotowujemy zdrowe śniadanie, wychodzimy do szkoły/na uczelnię/do pracy, a później obowiązkowo zajęcia dodatkowe. Siłownia, zakupy i obowiązki domowe. Robimy wszystko, żeby nasze życie było idealne. A może życie nie powinno być idealne. Wystarczy, że JEST piękne? 

Źródło: demoty.pl
Warto czasem się zatrzymać. Nie mówię, że mamy stanąć na środku drogi i podziwiać drzewa. Ale... może wystarczy czasem w drodze na uczelnię zdjąć słuchawki i dla odmiany posłuchać świata? Może wystarczy usiąść wieczorem z kubkiem gorącego oraz bardzo słodkiego kakao i dostrzec to, co do tej pory osiągnęliśmy. Pomyśleć nad tym, co sprawia nam przyjemność. Czego za nic w świecie byśmy nie oddali. Czy jesteśmy szczęśliwi, zadowoleni z tego, jak wygląda nasze życie. Może gdzieś obraliśmy złą drogę i czas coś zmienić?

"Dokąd biegniesz? 
Czego pragniesz? Co jest ważne?
Czy odpowiedź znasz? 
Ciągle nie masz czasu
Każdy dzień jak kartka z kalendarza
Spełnia się i nigdy nie powtarza"
Ewelina Lisowska - Zatrzymaj się

Kilka minut "wyłączenia się" nie sprawi, że świat stanie na głowie. Wyjście na spacer nie spowoduje zatrzymania się naszej planety. A może pomóc. Nam. Czasem warto poczuć się jak dziecko i nie przejmować się niczym. Chociaż przez kilka minut. 





Czy oglądanie meczu sprawia ci przyjemność? Czy może oglądasz go z przyzwyczajenia, jednocześnie przygotowując obiad, robiąc lekcje i siedząc na Facebooku? Czy udaje ci się poczuć atmosferę sportowego, małego święta? Dostrzegasz i doceniasz wysiłek sportowców, którzy zmagają się na sportowych arenach? Szczerze mówiąc, ja nie zawszę potrafię skoncentrować na jednej rzeczy. Nawet gdy chodzi o siatkówkę, czyli rzecz którą uwielbiam. Ale staram się z tym walczyć. Trzymajcie kciuki! 

I zatrzymajcie się na chwilę. 

Poczujcie. 

Już dziś zapraszam na kolejny wpis, który pojawi się najpóźniej w czwartek. Czego będzie dotyczył? Mała podpowiedź na zdjęciu. :) 


Miłej niedzieli! 

PS. Dzisiaj mamy (przynajmniej w Trójmieście) "lekki" wiaterek. Dawno nie widziałam tak szybko płynących po niebie chmurek! 

4 komentarze:

  1. popłakałam się...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesień w Krakowie: Drzewa wybijające się (lub nie) z gęstego smogu, promienie słoneczne nie przebijające się przez chmury... szaro, buro i ponuro całe dnie. :P Nie lubię jesieni (chociaż na Twoich zdjęciach wygląda zachęcająco :)), wolę wiosnę, jak się wszystko budzi do życia i niedługo lato <3 A teraz... zima za chwile, brr....
    A takie życie na lajcie, to chyba już dawno u mnie minęło. Szczególnie jak pomyśle jak wiele mam/będę mieć na głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda pora roku coś w sobie ma, ale... im cieplej, tym lepiej ^^
      To nie myśl o tym! Chociaż przez chwilkę :)

      Usuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...