06.05.2016

Co się wydarzyło w lidze? Część V - podsumowanie Plus Ligi 2015/2016

Sezon 2015/2016 Plus Ligi dobiegł końca. Królowała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która po ostatnim ligowym meczu zajęła siatkarski tron. Niższe pozycje zajęły Asseco Resovia Rzeszów i PGE Skra Bełchatów. Chociaż obie drużyny skończyły z medalami na szyi to sezonu do super udanych zaliczyć nie mogą. Jak z resztą stawki? Jaka była nasza liga w minionym sezonie? 



Nowy system

Tegoroczna liga została skrócona o fazę play-off, przez co bardzo ważna (i jak się okazało - najciekawsza) była faza zasadnicza Plus Ligi. 14 zespołów, każdy z każdym gra mecz u siebie i rewanż na wyjeździe. Po zakończeniu tej rundy rozgrywek pierwsza ekipa gra z drugą o złoto, 3 z 4 o brąz, 5 z 6 o miejsce piąte i tak dalej. Zasady proste. Teoretycznie. 

Faza zasadnicza 

Po 182 spotkaniach fazy zasadniczej pewne były dwie rzeczy - ZASKA była bezapelacyjnie najlepsza, a system - cóż - niekoniecznie. 

Kędzierzynianie pewnie pokonywali kolejnych rywali, wygrywając 23 na 26 spotkań z czego aż 19 razy w stosunku 3:0! Grę kreował Toniutti - zdobywca 9 (słownie: dziewięciu!) statuetek MVP. Na skrzydłach skuteczni byli Dawid Konarski, Sam Deroo i Kevin Tillie, a w obronie świetnie spisywał się Paweł Zatorski. Swoje dołożyli także środkowi, zawodnicy rezerwowi i cały sztab szkoleniowy z trenerem na czele. Na ten ZESPÓŁ patrzyło się z prawdziwą przyjemnością. 

Druga pozycja należała do Asseco Resovii Rzeszów, która na przestrzeni całej fazy zasadniczej wygrała jednego seta więcej od trzeciej PGE Skry Bełchatów, co pozwoliło jej na grę o złoty medal Plus Ligi. Czwarte miejsce należało do LOTOSU Trefla Gdańsk.

Faza zasadnicza przyniosła wiele ciekawych spotkań, niespodziewanych rozstrzygnięć i zapewniła emocje do samego końca. Jednak obok tych meczów były też takie, które do grona dobrych się nie zaliczały. Rozgrywki były intensywne i chwilami widać było "zadyszki" u większości ekip. 

Moje liczbowe podsumowanie fazy zasadniczej możecie przeczytać TUTAJ.

Ostateczne rozstrzygnięcia 

Trzymająca do samego końca w napięciu faza zasadnicza sprawiła, że moje oczekiwania co do decydujących spotkań były dość wysokie. Niestety, zawiodłam się. Mecze o złoto i brąz były jednostronne. Asseco Resovia i LOTOS Trefl Gdańsk były trochę tłem dla swoich rywali. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów pewnie wygrały trzy mecze, nie tracąc przy tym ani jednego seta. 

Mecze o niższe miejsca w tabeli także nie przyniosły wielu niespodzianek. Jedynie drużyny z Częstochowy i Bydgoszczy poprawiły swoje pozycje (w porównaniu z fazą zasadniczą) na kolejno 11 i 9 miejsce. Z drugiej strony tylko 4 na 12 meczów zakończyło się stanem 3:0. Także cztery spotkania zakończyły się po tie-breaku. 


Końcowa tabela

1. ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE 
2. Asseco Resovia Rzeszów
3. PGE Skra Bełchatów
4. LOTOS Trefl Gdańsk
5. Cuprum Lubin 
6. Cerrad Czarni Radom 
7. Jastrzębski Węgiel
8. AZS Politechnika Warszawska
9. Łuczniczka Bydgoszcz
10. Indykpol AZS Olsztyn
11. AZS Częstochowa 
12. BBTS Bielsko-Biała
13. Effector Kielce
14. MKS Będzin

Moim zdaniem

Na plus: Bez zająknięcia większość kibiców (i nie będę tu wyjątkiem) wskaże na drużynę ZAKSY, która w tym roku zdominowała ligę. Na plus oceniłabym także postawę zespołów z Lubina i Radomina. Jeśli chodzi o zawodników na wyróżnienie zasłużył Benjamin Toniutti, Paweł Zatorski, Facundo Conte, Bartosz Kurek, Mateusz Sacharewicz, Michał Masny i Maciej Muzaj.

Na minus: Więcej spodziewałam się po drużynach z Bydgoszczy i Olsztyna. Nie podobała mi się Asseco Resovii Rzeszów w środkowej fazie rundy zasadniczej i decydujących meczach. Także więcej oczekiwałam od brazylijskiego rozgrywającego - Murilo Radke. 

Neutralnie: Moje dwa zespoły - PGE Skra Bełchatów i LOTOS Trefl Gdańsk - przeplatały dobre mecze ze słabszymi. Wygrali odpowiednio Puchar Polski i Superpuchar, dobrze zaprezentowały się w Lidze Mistrzów, ale czegoś zabrakło w Plus Lidze. Głupio tracone punkty po stronie Skry, zadyszka w końcówce sezonu gdańszczan sprawiają, że sezonu do super udanych zaliczyć nie mogą. Poprawnie w mojej ocenie wypadły także ekipy Jastrzębskiego Węgla i AZS Politechniki Warszawskiej. 

Podsumowując 

Plus Liga w sezonie 2015/2016 na pewno była inna niż pozostałe. Zmieniony system i brak fazy play-off sprawił trochę zamieszania i jakaś gorycz w postaci jednego seta w moim sercu pozostanie. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy miniony sezon był dobry/zły. Był inny. Przyniósł nowe gwiazdy, sporo niespodzianek i sympatycznych chwil, ale także w jakimś stopniu rozczarował. Ostatnie mecze mocno zaniżyły moją ocenę co do całego sezonu. 

Co dalej? 

Najpierw reprezentacja i oczekiwanie na informacje, jaki będzie obowiązywał system rozgrywek w następnym sezonie. Czy tegoroczny system się sprawdził? W mojej ocenie tak pół na pół. Jeśli miałabym coś zmienić, to wprowadziłabym półfinały zaraz po fazie zasadniczej (1-4, 5-8, 9-14) oraz zasadę, że ilość wygranych spotkań jest ważniejsza od stosunku setów. Należy wyciągać wnioski i mam nadzieję, że to zostanie uczynione. 

W przyszłym tygodniu na blogu pojawi się moje "prywatne" podsumowanie minionego sezonu. Przy okazji wspomnę o Lidze Mistrzów, Pucharze Polski oraz Superpucharze i innych... Może przy okazji pochwalę się moimi "zdobyczami"? Zobaczymy. :) 

A Wy jak ocenicie miniony sezon Plus Ligi?

Miłego weekendu! 

5 komentarzy:

  1. Czym są te zdobycze? :P Proponuję Ci (po raz kolejny :<), żebyś się pochwaliła zdjęciami na fb, bo widzę (w sumie przez cały sezon widziałam), że Twoja kolekcja z tego sezonu jest superowa, możesz sobie zrobić piękne portfolio :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdobycze w postaci zdjęć i autografów, chociaż kolekcja z tego sezonu jest raczej niewielka. Pomyślę nad tym w wolnej chwili, tj. po sesji :D

      Usuń
  2. Inny to idealne słowo, ani dobry, ani zły, ani stracony, ani zdobyty, ani zachwycający, ani rozczarowujący .. chociaż nie, rozczarowujący jednak troszkę był, ale ... Nie takie burze przetrwałyśmy, Kochana! Teraz też damy radę :) Oby system został dopracowany, a nasza Skra pokazała pazur. #blackandyellow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damy radę, jak zawsze! Oby tak właśnie było, #GoPlusLiga #GoSkra

      Usuń
  3. Trzeba przyznać że w finałowych potyczkach, zarówno o mistrzostwo jak i trzecią lokatę, głos zabrał trener naszej męskiej Kadry: - Panowie, Turniej w Tokio tuż, tuż. Szybciutkie trzy zero po trzy razy bez zbędnego marudzenia i widzimy się w Spale. Co byście się za bardzo nie przemęczali. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...