02.01.2016

"Szczęśliwej drogi już czas". Nowy Rok i co dalej?


"Szczęśliwej drogi już czas 

Mapę życia w sercu masz"

Ryszarda Rynkowski

Książka pt. "Rok 2015" ostatecznie została zamknięta i odłożona na półkę. Czas, by rozpocząć nową. Mamy 366 pustych kartek, które możemy dowolnie zapisać. W dużej mierze od nas zależy, jakie kolory będą dominować. Złote, symbolizujące spełnione marzenia i szczęśliwe dni, czy czarne, którymi będziemy zamazywać daty, o których chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć. To co? W jakie markery się zaopatrzysz?


Listy z marzeniami na nowy rok nie zrobiłam. Mam moją bucket list i wiele długofalowych celów, które rozpoczęłam w minionych latach i chcę kontynuować w nowym roku. Nie lubię planować z dużym wyprzedzeniem, bo zwykle nie przynosi to żadnych efektów. W tak zwanym międzyczasie może zdarzyć się dosłownie wszystko i czas poświęcony na planowanie, będzie po prostu czasem zmarnowanym. 

Powyższa grafika prezentuje rzeczy, na które chciałabym, aby nie zabrakło mi czasu. Są to:

Fotografia! Przede wszystkim chciałabym się ciągle uczyć, żeby zdjęcia były lepszej jakości i coraz ciekawsze. Chcę robić mnóstwo zdjęć, nie tylko przy okazji meczu, ale także na co dzień. 

Uśmiech! Często o nim zapominam, a że wyraz twarzy mam raczej smutny to.. koniecznie muszę o uśmiechu pamiętać. To jedno z trudniejszych zadań, ale będę się starać. Lubię uśmiechniętych ludzi i sama także chciałabym zarażać uśmiechem i optymizmem. 

Wieczory z gorącą herbatą i książką. Podsumowując rok 2015, podliczyłam, że przeczytałam łącznie 30 książek. Dramat! To mało, zdecydowanie za mało! Cel na najbliższy rok - 52 książki. Pierwsza lektura w tym roku już przeczytana. Od poniedziałku wracam na uczelnię i zaczną się zaliczenia, więc czasu na takie przyjemności może być mało. Ale zamiast marnować czas na Facebooku, postaram się "marnować" go z książką. 

Siatkówka! Oczywiście, jej na liście nie mogło zabraknąć! Na siatkówkę przeznaczam mnóstwo czasu i chciałabym, aby w tym roku to się nie zmieniło. Już od przyszłego tygodnia ruszają eliminacje do Igrzysk Olimpijskich, później wraca Liga Mistrzów i Plus Liga. Będzie Puchar Polski, Liga Światowa, Memoriał Huberta Jerzego Wagnera i oczywiście IO. Mam nadzieję, że będę mogła śledzić wszystkie te wydarzenia, część z nich oczywiście prosto z trybun. 

Podróże. W minionym roku było ich bardzo mało, dlatego chcę to zmienić. Lubię poznawać nowe miejsca, zwiedzać. Oczywiście z aparatem w ręku! Chciałabym móc częściej opisywać Wam przygody z różnych stron Polski, a może Europy i świata. A Wy? Chcielibyście czytać/oglądać takie relacje? 

Rower, sport, jakakolwiek aktywność fizyczna. Gra w siatkówkę na lekcjach wychowania fizycznego to zdecydowanie za mało, zwłaszcza że kończę te zajęcia w tym semestrze. Na siłownie raczej się nie skuszę, bardziej myślałam o aktywności na świeżym powietrzu. W ubiegłym roku byłam oczarowana wycieczką na rowerze wzdłuż morza. Mam nadzieję powtórzyć to jak największa ilość razy w tym roku, gdy tylko będzie troszkę cieplej. 

Zdrowe śniadania i zakupy! Już w minionym roku zaczęłam przykładać większą wagę do tego, co jem, zwłaszcza rano. Niestety uwielbiam spać i noo... nie zawsze jest czas, by przygotować coś pożywnego. Problem jest też z zakupami. O ile wiem, że z czekoladą się nie rozstanę, bo to moja miłość i nie chcę jej niszczyć, o tyle jestem w stanie zrezygnować np. z chipsów. Niestety, podczas zakupów zdarza się, że one tak błagają, by je przygarnąć i nie mam serca im odmówić. Muszę więcej czasu poświęcić na przygotowanie zdrowszych posiłków oraz wyćwiczenie silnej woli (i serca ze stali). 

Blog! Ten post miał pojawić się w sobotni poranek, ale oczywiście wstałam o 13 i zanim się ogarnęłam, była już 21. W minionym roku było kilka podobnych sytuacji, chociaż z regularnością pisania nie było aż tak źle. Chyba. Co nie? W każdym razie, chciałabym aby w nowym roku nie zabrakło mi czasu na to moje dzieciątko i jego rozwój. 

Planowanie. Prowadzę kalendarz, w którym zapisuję najważniejsze rzeczy, tj. transmisje meczów, urodziny, terminy zaliczeń czy spotkań. Oby nie zabrakło mi na to czasu, bo bardzo to sobie chwalę. Nie raz uratowało mi to życie. W tym roku mam kalendarz z kolorowanką, czyli będzie on spełniał jeszcze jedną funkcję - wypełniacza czasu między wykładami/na wykładach. 

Spotkania ze znajomymi i poznawanie nowych ludzi. Przyznaję się bez bicia, słabo z tym u mnie. I bardzo chciałabym to zmienić. Znaleźć więcej czasu dla moich znajomych, na utrzymywanie kontaktów. I przede wszystkim - muszę przestać marnować czas na osoby, które nie są tego warte. Brutalna prawda, ale prawda. 

Włosy! Marzą mi się długie, zdrowe (!), piękne włosy. Coś zaczęłam robić w tym kierunku, ale przede mną wciąż długa droga. Z braku czasu i pomysłów, moje włosy żyły własnym życiem. Czas przejąć nad nimi kontrolę. Przydałoby im się mocne cięcie, ale chyba zapłakałabym się na śmierć. Stopniowe podcinanie końcówek musi wystarczyć. Musi. 

Wiem, że wstęp do mojej książki pt. "Rok 2016", napiszą siatkarze i siatkarki reprezentacji Polski podczas europejskich kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich. I na pewno siatkówka będzie częstym gościem w mojej księdze. Mam żółty i czarny marker. Chciałabym, aby ten pierwszy służył mi do podkreślania szczęśliwych dni, a czarny tylko do zbierania autografów. Wierzę, że tak własnie będzie. #GoPoland! 

7 komentarzy:

  1. Okej, to jadąc prawie po kolei Twoich pogrubionychg słówek... xd
    Fotografia to mój cel na ten rok, jak z ciulowych zdjęć zrobić takie, które da się oglądać :D do realizacji tego celu pomogą mi 2 książki, które czekają na przeczytanie (i doczekać się już nie mogą, ja też ;p)
    U mnie na styczeń przymusowy odwyk od siatkówki :( i na żywo i w innej postaci i od zdjęć też, więc cel z paru linijek wyżej poczekaaa...
    Co tam dalej mamy? Podróże ;D no więc chętnie oczywiście przeczytam relacje z Twojej wycieczki do Krakowa :v (z innych też :D)
    Sport sport sport, moje rolki leżą w szafie i aż się proszą, żeby na nich pojeździć. Ale jeszcze w lutym się na łyżwy muszę załapać:D
    Co do śniadań to jestem pod wrażeniem, że Ci się chce robić naleśniki rano :o ja jak jem śniadanie (ostatnio jadłam przed świętami:o) to jest to najczęściej obwarzanek w drodze na uczelnie :v
    Z blogiem też Cię mega podziwiam, że masz czas i chęci i w ogóle takie mega zdolności do pisania tych świetnych postów :P ja mam tylko lenia niestety. xD
    Z tym marnowaniem czasu na osoby, mam nadzieję, że nie jestem na Twojej czarnej liście XD
    Okej, koniec. Pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty robisz ciulowe zdjęcia, to nie wiem określić te, które ja robię :o W każdym razie powodzenia z tymi książkami, a później z aparatem! I powodzenia w styczniu, żebyś w dobrym humorze wróciła na halę :)
      Kraków... może wreszcie się uda. Plany są, ale co z nich wyjdzie...
      Śniadanie to podstawa!

      Możesz spać spokojnie, nie jesteś na czarnej liście :D Już prędzej na tej drugiej, z osobami, na które czasem brakuje mi czasu :(

      Dzięki za super komentarz. Pozdrawiam. :D

      Usuń
    2. Ty to masz się puknąć w głowę, bo wiesz... Nie będę się powtarzać, powinnaś wiedzieć co myślę o Twoich zdjęciach. :D
      uff, odetchnęłam z ulgą. :P

      Usuń
  2. Odnośnie Twojego postanowienia związanego z jazdą na rowerze.
    Też kilka lat temu wybrałem się na kilka wypraw brzegiem morza i tak mi zostało.
    Kolarstwo to sport uczący pokory.
    Z czasem kilka taki przejażdżek mogą zamienić się w pasje.
    A do tego same plusy dla organizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i w moim przypadku te przejażdżki zamienią się w pasję, chociaż typem sportowca nie jestem. Ale na pewno sprawiają mi one dużo przyjemności, a to chyba najważniejsze. :)

      Usuń
  3. Oj życzę Ci realizacji wszystkich postanowień! Ja niestety jestem słaba w realizowaniu jakiegokolwiek planu. Zbyt spontaniczna i narwana jestem :) chociaż kalendarz już kupiłam i mam zamiar się poukładać :P chyb też zrobię sobie bucket list i zawsze będę do niej zaglądać i powoli wsio realizować :D z ciekawości sprawdziłam ile ja przeczytałam książek.. tylko 23! skandal! jesteś moją motywacją i sobie obiecuję, że w tym roku przeczytam więcej :P tylko ja też je kupuje więc bedzie ciężko :P hah

    Powodzenia i trzymam kciuki ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :*
      Polecam współpracę z kalendarzykiem, może być naprawdę owocna. :D Jeśli zdecydujesz się na publikację swojej bucket list to chętnie przeczytam. I oczywiście życzę Ci spełnienia tych wszystkich marzeń! :)
      Być czyjąś motywacją - kolejne marzenie zrealizowane. Dzięki! :D Ciekawych lektur życzę! I może przekonania się do bibliotek? :D

      Usuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...