24.06.2013

"Bez zmian" i "sędziowanie"...

Przegraliśmy kolejny mecz i razem z reprezentacją Kuby(gdzie grają zawodnicy mniej więcej w moim wieku), jesteśmy jedynymi zespołami, które nie wygrały do tej pory żadnego meczu w Lidze Światowej... Co mogę powiedzieć? Zdecydowanie wolę pisać posty po wygranych, wtedy nie mam takiego natłoku nieuporządkowanych myśli. 

Mecze z Francuzami nie tak miały wyglądać...
Nie tak miała wyglądać tegoroczna Liga Światowa...
Nie tak powinni grać obrońcy złota tej imprezy...

Francja zajmuje obecnie 16 miejsce w rankingu FIVB, a w zespole nie gra kilku zawodników, którzy to tej pory stanowili jej trzon. Polacy zajmują 4 miejsce, a skład zespołu jest od dwóch lat niemal niezmienny. Przed meczem byliśmy faworytem i nikt tego nie ukrywał. Co więc się stało, że z Francji wracamy z dwoma punktami, z dwoma porażkami? 


Na pewno nie można odmówić walki naszemu zespołowi, sam fakt, że były to dwa pięciosetowe spotkania świadczy o tym, że walka była. Miałam jednak wrażenie, że chwilami to była walka z samym sobą. Brakowało nam kończącego ataku, zawodnika, który pociągnąłby zespół, skończył najważniejsze piłki w końcówkach setów. Odkąd trener Anastasi przejął stery nad naszą reprezentacją, jej liderem był Bartosz Kurek, choć sam często podkreślał, że liderem się nie czuje i gra cały zespół. Jednak wszyscy widzieliśmy jak ważnym ogniwem w naszej reprezentacji jest Bartek. To On niejednokrotnie przejmował obowiązki atakującego (o których pisałam w ostatnim poście), kończył najtrudniejsze, sytuacyjne piłki. Teraz, po nieudanym sezonie w Dynamo, Bartek nie powrócił jeszcze do pełni formy i nie prezentuje się najlepiej na parkiecie. Teraz nie mamy w kadrze pewniaka, do którego rozgrywający może posłać najważniejszą piłkę seta/meczu. Nie kończymy ataków i nie sprawiamy problemów przeciwnikowi naszą zagrywką, co dobrze wykorzystują przeciwnicy. 
Po piątkowym meczu trenerowi zarzucało się, że nie robi zmian. W niedzielnym meczu zmiany były, raz za Bartka raz za Michała wchodził Michał Kubiak, który w moim odczuciu dał dobrą zmianę. Poderwał zespół, pokazał waleczny charakter, ale to za mało... Następnie zmieniony został Marcin Możdżonek, a za niego wszedł Andrzej Wrona, który zaraz popisał się świetnym blokiem i atakiem. Gra na jakiś czas się poprawiła, ale to nadal było za mało. Przez cały mecz się zastanawiałam, czy trener tym razem zdecyduje się na podwójną zmianę. Miałam okazję oglądać już chyba wszystkie reprezentacje w tegorocznej edycji LŚ i z tego co kojarzę, niemal w każdej reprezentacji trenerzy stosują podwójną zmianę, nasza reprezentacja jest wyjątkiem. Dlaczego? Czy trener nie ufa Fabianowi i Kubie? Przecież jak widać, że mecz nie idzie po myśli, że przegrywamy, to co szkodzi dać pograć innym zawodnikom? A nóż coś się odmieni? Gra zacznie się układać, zdobędziemy kilka punktów przewagi? Może rywal zacznie się mylić, nie będzie potrafił odczytać gry drugiego rozgrywającego? A co jeśli (nie daj Boże) Łukasz złapie jakąś kontuzję, przecież jeśli Fabian nie będzie mógł grać chociaż te kilka minut w secie, to nie będzie gotów, by zastąpić pierwszego rozgrywającego.

Na różnego rodzaju forach rozpoczęło się szukanie winowajców, za brak formy naszych siatkarzy. Większość osób nie wini samych zawodników, a trenerów i sztab, no i... chyba mają rację. Przecież to sztab szkoleniowy odpowiada za formę, której nam teraz brakuje. Zawodnicy chwilami snują się po parkiecie, brakuje mi pewnego zgrania, mam wrażenie, że nie tworzą tzw. monolitu...

Nigdy nie byłam zwolenniczką włoskiego trenera i Wy pewnie o tym doskonale wiecie. Dopóki były sukcesy, starałam się aż tak nie krytykować stylu prowadzenia gry naszej reprezentacji. Przymykałam oko na to, że czasem aż prosiło się o zmianę dla niektórych zawodników. Przecież dobro naszej reprezentacji było najważniejsze i nadal jest! Dlatego mam nadzieję, że następny mecz będzie pierwszym (i nie ostatnim) zwycięskim Polski. Chciałabym za tydzień, gdy będę ma meczu w Ergo Arenie, móc cieszyć się razem z naszą reprezentacją ze zwycięstwa i dalszej walki o finał w Argentynie, który nadal jest możliwy! Póki piłka w grze wszystko jest możliwe! 

Jeszcze słówko o sędziowaniu. Po meczu Polska - Francja byłam... zniesmaczona. Takie błędy nie powinny się zdarzać! Ale jak obejrzałam mecz Bułgaria - Argentyna, stwierdziłam, że sędziowanie w naszym meczu i tak nie było najgorsze. Po tym co zobaczyłam w końcówce czwartego seta byłam nieźle wkurzona! Jak można... Sama nie wiem jak to nazwać, nie używając wulgaryzmów... Nie dość, że w całym meczu sędziowie 'pomagali' Bułgarom, to jeszcze w końcówce seta... Przytoczę dwie sytuacje. Piłka na wagę tie-break`a dla Argentyńczyków, jeden z nich atakuje po bloku, piłka wychodzi w aut. Argentyńczycy cieszą się ze zwycięstwa w tym secie, Bułgarzy trochę protestują, sędzia zmienia decyzję. Jest remis, gra na przewagi i kolejna piłka setowa dla Argentyny. Tym razem jeden z Bułgarskich zawodników atakuje ZA antenką w aut, sędzia stwierdza, że zagranie było prawidłowe i to jeszcze zagrane po bloku. 
Ja się pytam, po jaką cholerę wynaleziono takie coś jak wideoweryfikacja, skoro i tak nie można z tego skorzystać?! Rozumiem, że można nie zauważyć, czy był blok czy nie, ale żeby nie widzieć, że piłka była zaatakowana za antenką?! Od czego są sędziowie na tych słupkach? Od czego są liniowi, bo na pewno nie po to, by każdą sporną piłkę pokazywać dla gospodarzy! 
Sytuacja ta bardzo mnie zdenerwowała, nie chcę oglądać meczów, o których wyniku decydują sędziowie a nie zawodnicy....

Chciałam napisać o jeszcze jednej sytuacji, która wyprowadziła mnie trochę z równowagi, ale o tym w następnym poście, bo ten i tak jest już wystarczająco długi.
Pozdrawiam :)

7 komentarzy:

  1. Takie małe wtrącenie...Andrzej Wrona wszedł za Marcina Możdżonka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie mój błąd. W każdym razie Andrzej dał dobrą zmianę ;)

      Usuń
  2. Też zauważyłam te niestosowne zachowanie sędziego ,ale cóż .... A nas czeka jeszcze dużoo pracy ,ale damy radę .Zapraszam do mnie http://volleyballinoureyes.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie wiem, co powiedzieć po tych meczach. Bardzo często ostatnio nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące reprezentacji i martwi mnie to...

    OdpowiedzUsuń
  4. no faktycznie sędziowie przegięli w tym meczu,
    fajnie że koszulka się podoba;)właśnie wpadł mi pomysł na kolejną:D

    OdpowiedzUsuń
  5. pogadałyśmy o tym ostatnio na gadu , także moje stanowisko w tej sprawie znasz bardzo dobrze :)
    zgadzam się z Tobą w pełni , czas na zmiany, czas na lepszą grę.
    Kibicujemy dalej! :)

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...