04.06.2015

Czas na Iran!

Nareszcie dzień wolnego i słodkiego nicnierobienia. Wszystkie ćwiczenia mam już zaliczone, przede mną kolejne wyzwanie - egzaminy. Najbliższe dwa tygodnie z pewnością do lekkich należeć nie będą, ale chyba warto się przemęczyć. Kto by nie chciał dłuższych i spokojniejszych wakacji?

Pierwszy test także za naszą reprezentacją. Biało-Czerwoni rozpoczęli z wysokiego C. Dwukrotne pokonanie Mistrzów Olimpijskich mówi samo za siebie, prawda? Jednak na laurach spocząć nie można i nasi siatkarze na pewno tego nie uczynią. Już jutro kolejny mecz, kolejne wyzwanie i kolejna dawka mistrzowskich emocji!

Iran! 

W sumie jeszcze niedawno rywal ten nie należał do tych, których należy się szczególnie obawiać. Mały przełom nastąpił chyba w 2012 roku podczas Pucharu Świata... Piszę niedawno, a przecież od tamtej pory minęły już prawie 4 lata! Już 4 lata minęły od pamiętnej akcji "dzik w żołędzie" czy radosnego okrzyku "Jesteśmy w Londynie, jesteśmy w Londynie..!". Tyle się przez ten czas zdążyło wydarzyć... Ale! Nie o tym miałam pisać.



Iran. Możemy być pewni, że nikt tego rywala lekceważyć nie będzie. Irańczycy wdarli się na światowe parkiety i nie zamierzą być 'chłopcami do bicia'. Wszyscy przecież pamiętamy ubiegłoroczną edycję Ligi Światowej. Nie było łatwo... Dwie porażki i dwa zwycięstwa zanotowali wtedy nasi siatkarze. Pamiętamy również Mistrzostwa Świata gdzie również mierzyliśmy się z reprezentacją Iranu. Co to był za mecz! Wygrywamy dwa pierwsze sety, by w dwóch kolejnych ulec... Gramy tie-break`a na przewagi (bo jakżeby inaczej?!) i... Marcin Możdżonek zostaje bohaterem ostatniej akcji. Wbrew trenerskim założeniom, słuchając intuicji Mariusza Wlazłego i swojej własnej zostaje na środku siatki i blokuje środkowego rywali! Pamiętamy to bardzo dobrze, prawda? Ale... znów odbiegam od tematu!

Iran. Przeciwnik z wysokiej półki, grający efektywną ale i efektowną siatkówkę. Tak było w poprzednim sezonie, ale jak będzie teraz? Irańczycy swoje dwa pierwsze mecze przeciwko reprezentacji USA przegrali, dwukrotnie 1:3. My swoje spotkania wygraliśmy, ale... ale to jest siatkówka. Wszystko się może zdarzyć. Pewni możemy być trzech rzeczy:

  • Nasi siatkarze dadzą z siebie wszystko, bo...
  • ...będą grać dla najlepszych kibiców na świecie, którzy na pewno stworzą niepowtarzalną atmosferę w hali...
  • ...która wypełniona po brzegi będzie pękać z nadmiaru biało-czerwonych emocji!
"Wiemy jak tu wszyscy kochają siatkówkę. My, w przeciwieństwie do Polski, mamy za sobą dwie porażki, a teraz przyjdzie nam walczyć z najsilniejszą drużyną w grupie i to na jej terenie"  Saeid Marouf

Nie wiem jak Wy, ale ja już się nie mogę doczekać! Dziś zrobiłam sobie 'dzień lenia', próbowałam odpocząć od wszystkiego i wszystkich. Ale ciężko wyrzucić z głowy siatkówkę, oj ciężko. 

Odliczamy ostatnie minuty i... #GoPoland! 

2 komentarze:

  1. Iran jest naprawdę nieprzewidywalny.. Ciężki z niego przeciwnik. Nasi siatkarze musza się przygotować nie tylko fizycznie ale także psychicznie, bo jak sami wiemy Iran potrafi wyprowadzić z równowagi. Ja niestety meczy oglądać nie będę, bo wyjeżdżam ale postaram się śledzić relacje na bieżąco :) Trzymam kciuki za naszych ! ♥ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciężki, ale kto ma wygrywać trudne mecze, jeśli nie nasi Mistrzowie Świata? ;)
      Udanego wyjazdu! :)

      Usuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...