13.09.2012

Wspomnień czas: Mistrzostwa Europy 2009

Dokładnie trzy lata temu, po raz pierwszy w historii, Polscy siatkarze stanęli na najwyższym stopniu podium podczas Mistrzostw Europy. Dziś chciałabym przybliżyć, przypomnieć tamte wydarzenia. Nie będą to do końca moje wspomnienia, bo niestety tamte wydarzenia pamiętam jak przez mgłę, dlatego pomoże mi przy ich opisywaniu sławna chociażby z Igłą Szyte - Wikipedia :D

Wszystko zaczęło się 9 października 2008 roku, w Izmirze. Wtedy odbyło się losowanie grup. My znaleźliśmy się w grupie "A" grającej w Izmirze, z drużynami z Francji, Niemiec i Turcji...

03.09 Polska - Francja

Mecz zaczął się dobrze... Gra była wyrównana, ale to by byliśmy o jedną akcję lepsi. Tak było do stanu 13:13. Następnie 'pałeczkę' przejęli Francuzi, i po chwili było dla nich 14:20. Pod koniec gra była już punkt za punkt, przegraliśmy pierwszego, inauguracyjnego seta przegraliśmy 18:25. Ale... dalej było już tylko lepiej.
Na parkiet wszedł Jakub Jarosz i wraz z Marcinem Możdżonkiem i resztą ekipy wygrali kolejne 3 sety, i zapisali na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w turnieju.

Fot. CEV.lu źródło: siatka.org


04.09. Polska - Niemcy

Przyszło nam walczyć z ekipą, której trenerem był Raul Lozano, który wcześniej był naszym trenerem.

Właściwie przez cały pierwszy set, to my rozdawaliśmy karty, pewnie wygrywając 25:17. W następnych było trochę bardziej gorąco, głównie za sprawą końcówki, ale nie oddaliśmy prowadzenia, i także wygraliśmy tą partię, tym razem do 23. Trzecie partia, w naszym wykonaniu to było gonienie rywala, który cały czas był kilka oczek więcej nad nami. Do remisu doprowadziliśmy dopiero w końcówce (24:24), mieliśmy nawet piłkę meczową, jednak nie udało nam się wygrać tego seta, choć emocji było co nie miara. Niemcy wygrali trzecią partię 27:25. Za to czwarta partia to już było dokończenie tego, co się nie udało w trzeciej partii. Wygraliśmy 25:14, tym samym zapisując na swoim koncie kolejne zwycięstwo i trzy punkty.

05.09. Polska - Turcja

Ostatni mecz w naszej grupie, miał być meczem potwierdzającym to, że wygramy grupę. Choż zawodnicy powtarzali, że zespół Turcji jest nieobliczalny, to chyba nikt nie sądził, że możemy przegrać. No i wszyscy mieli rację. Wygraliśmy raczej pewnie 3:0, choć trochę nerwówki mogło być w pierwszym secie, wygranym do 23.

Następnie po wygraniu grupy "A" trafiliśmy do grupy "E", gdzie musieliśmy zmierzyć się z Hiszpanią, Słowacją i Grecją.

08.09 Polska - Hiszpania

To było ciężkie spotkanie, wymęczone, wyrwane. Pierwszego seta przegraliśmy, następne dwa wygraliśmy, potem znowu przegraliśmy... Gra falowała ale się udało. Tie-break to były prawdziwe emocje. Hiszpanie mieli już piłkę meczową, ale wtedy zadziałał nasz blok. Trzy bloki pod rząd i mogliśmy cieszyć się z kolejnej, czwartej już wygranej.

Fot. CEV.lu źródło: siatka.org
09.09 Polska - Słowacja

Cóż, chyba nie tak to sobie wszyscy wyobrażali, raczej miało być szybkie 3:0, ale to jest jednak sport.
Kolejny pięciosetowy bój, kolejne emocje... I znów tak jak poprzednio. Pierwszy set przegrany, następne dwa wygrane (do 15 i 10), czwarty przegrany, a w piątym gra na przewagę i nasza wygrana, 16:14, mecz zakończył Piotr Gruszka.

Fot. CEV.lu źródło: siatka.org
10.09 Polska - Grecja

Jak to siatkarze powiedzieli po meczu, wygrali po to, by utrzymać pierwsze miejsce w grupie. Mecz wygraliśmy 3-0, coś trochę ciśnienie mogło podskoczyć w drugiej partii, wygranej na przewagi, 28:26.
W tym meczu nie grał Piotr Gruszka, ale godnie zastąpił Go Jakub Jarosz, zdobywając 17 pkt.

12.09 Polska - Bułgaria - półfinał

Albo wygrywasz i grasz o złoto, albo polegasz i grasz o brąz. Stawka meczu wysoka, każdy chce wygrać, ale tym razem to MY byliśmy lepsi!

Pierwszy set raczej bez historii, bez całą partię prowadziliśmy kilkoma punktami i wygraliśmy 25:19.
Druga odsłona to już zupełnie coś innego. Raz to my byliśmy górą, innym razem Bułgarzy. Raz my mieliśmy piłkę setową, raz nasi przeciwnicy. O tym jak wyrównana była to partia, możemy się dowiedzieć chociażby o wyniku, 30:28 dla Polski!

Wygraliśmy i zagramy o złoto!!

Fot. CEV.lu źródło: siatka.org
13.09 Polska - Francja - finał

Wróćmy teraz do pierwszego meczu z tych mistrzostw. Chyba każdy Polak marzył o tym, by ten mecz skończył się takim samym wynikiem, jak ten pierwszy. A że marzenia się spełniają to...
Pierwszy set był bardzo wyrównany, aż do stanu po 19. Wtedy zablokowany został Antiga, a dwoma asami serwisowymi popisał się Daniel Pliński. Wyszliśmy na prowadzenie, ale długo go nie utrzymaliśmy. Na szczęście końcówka była nasza, wygraliśmy seta 29:27, po dwóch atakach Bartka Kurka.

Drugi set, to także wyrównana gra, ale tylko do drugiej przerwy technicznej. Potem odskoczyliśmy na kilka punktów i utrzymaliśmy prowadzenie do końca, wygrywając tę partię do 21. Seta zakończył Piotr Gruszka.
Chyba za szybko pojawiła się w naszych głowach myśl, że już to wygraliśmy, a w rezultacie przegraliśmy trzeciego seta do 16...

Ostatni set to istna nerwówka. Albo wygramy, albo wszystko zaczyna się od nowa...
Gra punkt za punkt, bardzo wyrównana końcówka i ... wygraliśmy!!! 26:24 dla nas i "JESTEŚMY MISTRZAMI EUROPY!" 


MVP został Piotr Gruszka, a najlepiej rozgrywającym Paweł Zagumny.

Fot. CEV.lu źródło: siatka.org
Fot. CEV.lu źródło: siatka.org

Świętowanie nie było końca...
Najpierw tam w Izmirze...

Fot. CEV.lu źródło: siatka.org
Fot. CEV.lu źródło: siatka.org

A następnie u nas w kraju


"We are the champions"

Historia pisze się na naszych oczach...

Wszystkie zdjęcia należą do CEV, źródłó: siatka,org

9 komentarzy:

  1. o kurcze :D rzeczywiście złapała Cię wena twórcza :D ale za to jakie piękne wspomnienia ;) normalnie po obejrzeniu i zdjęć i filmików aż łezka się w oku kręci ;) i to dosłownie ;) dzięęki że mogliśmy sobie to przypomnieć ;) miejmy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się to powtórzyć. Co prawda na pewno w odrobinę innym składzie i z innym trenerem niż wtedy ale to niewaaażne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezapomniane przepiękne chwile. < 3

    OdpowiedzUsuń
  3. ja pamiętam jak w meczu bodajże z Niemcami Kurek natrzepał ponad 30 punktów w meczu i wtedy go pokochałam. haha xd

    OdpowiedzUsuń
  4. ahh jak to szybko zleciało ;D niezapomniana data dla każdego kibica siatkówki ;D!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem kiedy te czas minął♪. Cały czas mam wrażenie jakby to było wczoraj. Piękne wspomnienia!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale to zleciało, matko :D
    pamiętam tamten czas. pamiętam jak w podstawówce licytowałam się z kolegami, w którym sporcie odnosimy największe sukcesy i ja mówiłam o siatkówce, a później to złotko ach...
    To było nasze pierwsze złoto. Pierwszy krok w stronę zupełnie innej siatkówki. Myślę, że to było przełomowym osiągnięciem, i przyczyniło się do dzisiejszych sukcesów naszych mistrzów <3

    OdpowiedzUsuń
  7. To był wspaniały turniej! Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamięta, wszystko pamiętam ! :).
    Pamiętam jak Kuba wszedł na boisko w meczu z Francją, pamiętam jak cudownie grał Piotrek Gruszka :).
    Mecze z Hiszpanią i Słowacją to było COŚ ! Nerwówka i stan przedzawałowy, ale oglądałam wszystko do końca :).
    Wiedziałam, że wygramy półfinał z Bułgarami, po prostu wiedziałam ;).
    A finał z Francją to spełnienie marzeń.
    No i nasz Swędro : Piotrek Gruszka, zamykamy wszyscy oczy... JESTEŚMY MISTRZAMI EUROPY! Jeszcze śni mi się po nocach :).
    Wspaniali ludzie, wspaniały trener, wspaniałe chwile, i wspaniały wynik ! :)

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...