06.08.2012

Taki jest właśnie sport...

Witajcie :) Miałam napisać jutro, jak już wszystko będzie jasne, a ja trochę ochłonę, ale że jutro prawdopodobnie nie będzie mnie w domu, a wieczorem będę zbyt zmęczona, żeby cokolwiek napisać, dlatego piszę teraz. Jednak zanim zabrałam się za tego posta, minęło troszkę czasu, gdyż musiałam 'zresetować' głowę ;P Ale myślę, że teraz jest już w miarę dobrze :) Poprawić humor pomogła mi Patrycja. Dzięki ;)

A więc po kolei...
Miało być szybko, łatwo i przyjemnie...
Miało być to tylko postawienie kropki nad 'i'...
Miało... miało ale nie było...
Niestety...

Oczywiście mam na myśli nasz mecz z Australijczykami...
Mecz... przegrany!
Ale dlaczego?
Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć. Kompletnie nie mam pojęcia dlaczego stało się to, co się stało.
Wystarczyło wyjść na parkiet i zagrać swoje!
Fakt. Australia grała bardzo dobrze, szczególnie na kontrze, ale my, gdybyśmy grali na swoim poziomie moglibyśmy spokojnie wygrać ten mecz...
Niestety tak się nie stało...
Coś się zacięło... Nie mieliśmy kończącego ataku, a w naszych chłopakach nie widziałam tego blasku w oczach. Tej walki, poświęcenia i chęci wygrania...
Dziwnie oglądało mi się to spotkanie. Zdecydowanie bardziej podobała mi się gra Australijczyków i … i może na tym poprzestanę. Przecież każdy z nas oglądał to spotkanie, prawda?

Trochę niepokoi mnie to, że nasza forma faluje. Raz gramy bardzo dobrze, innym razem poniżej poziomu...
Przed nami ćwierćfinał...
Najważniejszy mecz turnieju... najważniejszy mecz Igrzysk Olimpijskich.

Co teraz należy zrobić?
Nasi siatkarze muszę szybko zapomnieć o porażce, ale najpierw chyba należy coś z niej wyciągnąć . Zresztą nie wiem, co Oni powinni zrobić. Od tego są trenerzy, i cały sztab. Wierzę, że zrobią wszystko co w Ich mocy.
A My?
My kibice, co mamy zrobić?
Nic!
Nadal róbmy to co robiliśmy!
Kibicujmy Im z całych sił!
Oni potrzebują naszego wsparcia, a nie pompowania baloniku przed najważniejszym meczem i słów typu 'wracajcie do domu, aby nie przynieść wiochy'...
Jak słyszę takie słowa to zalewa mnie krew...
Jasne spotykałam się z takimi wypowiedziami. W ostatnich miesiącach nawet sporo tego typu słów leciało... ale były skierowane one do piłkarzy...
Nie wiem co jest w Nas, Polakach. Dlaczego musimy wszystko psuć?! Dlaczego musimy ciągle narzekać?! Dlaczego nie potrafimy cieszyć się z tego co mamy?!
Ja nie chcę bronić naszych siatkarzy. Grali poniżej poziomu do którego nas przyzwyczaili, ale czy to powód, dla którego już powinniśmy przestać kibicować? W takim każdy z nas powinien zadać sobie pytanie „Dlaczego kibicuję naszym siatkarzom?” Ja wiem dlaczego, i bynajmniej nie z powodów takich jak uroda siatkarzy czy to, że wygrywają. Jeśli ktoś odpowiedział na to pytanie podanymi wyżej odpowiedziami, to współczuję. Współczuję tego, że nie potrafi docenić siatkówki...

Także moi drodzy. Wszyscy mamy jeden dzień, na zresetowanie głów a w środę z całych sił trzymamy kciuki za naszych reprezentantów ;)
Z kim zagramy? Tego jeszcze nie wiemy. Będzie to albo Brazylia albo Rosja. Dziś po meczu Brazylia – Niemcy, odbędzie się losowanie. Ja osobiście wolałabym aby była to Brazylia, bo Canarinhos także faluje forma, a Rosjanie z meczu na mecz grają coraz lepiej. Ale wyznaję jeszcze jedną zasadę, że jeśli chcesz być mistrzem, musisz umieć pokonać każdego...:)

Jeśli chodzi o siatkówkę halową w wydaniu panów, to mam jeszcze kilka wniosków...
    • Brazylia, Rosja, Polska, Włochy mówiło się, że tak będzie wyglądała najlepsza czwórka... Teraz już wiemy, że w półfinałach nie zobaczymy dwóch drużyn z tego zestawu... Miejmy nadzieję, że wśród tych, których zabraknie nie będzie naszej drużyny
    • Falowanie formy Polski, Brazylii i Włoch... skąd to się bierze? Nie wiem... ale wolałabym gdyby wszystkie drużyny grały na swoim normalnym poziomie
    • Rosjanie grają z meczu na mecz coraz lepiej... Czy ich forma nadal będzie zwyżkować? 
    • Bułgaria to dla mnie czarny koń tych Igrzysk. To dopiero początek, prawdziwa gra ma się dopiero rozpocząć mówią wszyscy. Jeśli chodzi o fazę grupową, są oni dla mnie niespodzianką. Fajnie, że nie dali się wciągnąć w problemy, które dzieją się w ich związku i udawadniają wszystkim, że potrafią grać w siatkówkę
    • Bułgarzy i Niemcy... Tak będzie wyglądać jedna z par ćwierćfinałowych. Kto wygra nie mam pojęcia, ale nie zdziwię się, ani gdy wygrają Bułgarzy ani jak wygrają Niemcy. Zapowiada się ciekawy mecz
    • Serbia niestety pożegnała się z Igrzyskami. Dziś dość łatwo przegrała z Rosją. Jednym graczem, który próbował postawić się Rosjanom był Alexandar Atanasijević. I właśnie przez wzgląd na tego zawodnika bardzo mi szkoda, reprezentacji Serbii...
    • Argentyna... Luciano De Cecco mówił, że wygrali dla Polskich kibiców, za to, że jesteśmy najlepsi... Szkoda, że nie odwdzięczyliśmy się tym samym, i nasza przegrana z Australią postawiła Argentyńczyków pod ścianą. Musieli do końca walczyć o miejsce w czwórce. Na szczęście aby to zrobić, wystarczyło pokonać Wielką Brytanię, co udało się Argentynie
    • USA drużyna 'raz na cztery lata'? Jak wiemy, dla Amerykanów najważniejszą imprezą są Igrzyska. MŚ czy LŚ się nie liczą. Cztery lata temu Amerykanie wygrali z Brazylią w finale i zdobyli złoto IO. Czy w tym roku będzie podobnie? Moim zdaniem, mają na to duże szanse
Tyle jeśli chodzi o siatkówkę halową, ale to jeszcze nie koniec posta...
Jeszcze troszeczkę o siatkówce plażowej...

Dziś nasza pierwsza w historii, i jedyna para siatkarzy plażowych, która wzięła udział w IO, grał ćwierćfinał.
Ćwierćfinał z Mistrzami Świata...
Cóż... mogło zdarzyć się wszystko...
Wszyscy wiedzieliśmy, że będzie cholernie ciężko, ale wierzyliśmy w to, że stać naszych zawodników na ten sukces (bynajmniej ja wierzyłam...)
I było blisko...
Bardzo blisko!
Dosłownie brakowało ... jednej piłki!
Jednego punktu!
Pierwszy set przegraliśmy, drugi wygraliśmy...
Trzeci... tak jak napisałam, przegraliśmy jedną piłką... przegraliśmy 15-17...
Nie powiem, że nie. Miałam łzy w oczach...Z wielu powodów...
Nie chciałabym wiedzieć, co działo się, co się dzieje teraz, w głowach Grześka i Mariusza...
Brakowało tak niewiele...
Takie przegrane bolą najbardziej.
Nie mniej jednak, uważam to za spory sukces, to gdzie znalazła się nasza para, jesli spojrzy się nie wszystko co się działo dookoła...
Nie mieliśmy ciekawego losowanie. W dodatku kontuzja Grzegorza Fijałka i ta niepewność w jakiej będzie formie, czy zdążą się przygotować do IO...
Była ta nasza pierwsza w historii para siatkarzy plażowych, która wystąpiła na IO... Chłopacy są jeszcze młodzi i spokojnie mają szansę wystąpić na niejednych IO i wygrać medal o jakim marzy każdy sportowiec... Szkoda jednak, że się nie udało tym razem, bo było bardzo blisko... 

Na dziś to wszystko...
Teraz czeka mnie śledzenie relacji z meczu Brazylia - Niemcy i wyczekiwanie losowania...:)

9 komentarzy:

  1. No i już wiadome, gramy z Rosją.. szczerze, to zupelnie nie wiem jak potoczy się ten mecz. trzymajmy kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jutro gramy z Rosją i mam nadzieję, że nasi siatkarze będą grać o niebo lepiej niż wczoraj... Trzymam kciuki!!!

    Co do Fijałka i Prudla to wielka szkoda... tak miało być. Jedni muszą przegrywać, by inni mogli wygrywać. I tak są wielcy i z pewnością przejdą, a właściwie już przeszli do historii polskiej siatkówki plażowej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rosja w środę, kurczaki - bd się działo. Ale niestety Ruski się pożegnają z turniejem, w sumie szkoda, bo zasługują na półfinał...

    Co do Fijałka i Prudla to strasznie szkoda, oglądałam mecz i byli naprawdę w stanie to wygrać. ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda mi Fijałka i Prudla, bo było tak blisko. :( Sama płakałam. Ale za 4 lata się uda chłopakom, są jeszcze przeciez bardzo młodzi. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. hahah, nie ma za co :*

    no cóż, nie ma co rozpamiętywać. trzeba kibicować. my i tak inaczej im nie pomożemy, wiec zaciskamy kciuki :))

    Grzegorz i Mariusz ! fenomenalni są ! świetna gra, bez kompleksów, fantastycznie. szkoda, wielka szkoda. ale niestety, siatkówka to taki sport, gdzie dwa punkty dzielą Cie od siatkarskiego raju lub końca marzeń. liczę na Mariusza i Grześka za cztery lata w Rio :))

    OdpowiedzUsuń
  6. + pełna zgoda co do Twoich wniosków w siatkówce halowej panów :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jutro najważniejszy dzień dla siatkarzy. Nie bacząc na rywala i wnioskując z zapowiedzi to i tak ćwierćfinał mieliśmy wygrać, bo przecież naszym celem jest medal olimpijski, więc trzeba to wygrać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny blog :)
    Zapraszam również na mój :} siatkarzepl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się w 100 % ;)
    i mam nadzieję, że jeszcze mnie odwiedziesz
    www.siatkowka-moim-zyciem.blog.pl ;))

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...