01.07.2015

Władysławowo i Aleja Gwiazd Sportu

Cześć!

Pamiętacie post z Siatkarską Bucket List? Nie przez przypadek na pierwszym miejscu umieściłam zdjęcie z Mariuszem Wlazłym. Marzenie niby proste, takie normalne a mi przez te kilka lat nie udało się go spełnić. Godzinę po publikacji wpisu trafiłam na informację, że Mariusz będzie we Władysławowie, gdzie odkryje swoją gwiazdę w Alei Gwiazd Sportu. Żeby nasze marzenia się spełniały trzeba im pomóc. Nie zastanawiając się długo zaczęłam szukać odpowiedniego pociągu i planować sobie weekend. 


Od początku nic się nie układało, ale uparłam się żeby tam pojechać i tak też uczyniłam. Sobota... dzień po zakończeniu roku szkolnego... i wyprawa pociągiem do nadmorskiej miejscowości. Jak się pewnie domyślacie, łatwo nie było! Ale przecież zaraz mogłam zrealizować swoje największe marzenie, po się przejmować takimi drobiazgami? 

Udało się przetrwać podróż, nadszedł czas na drugie trudne zadanie - znaleźć interesujące nas miejsce. Też łatwo nie było, na szczęście było sporo planów miasta i bardzo życzliwi ludzie (wolę nie liczyć do ilu obcych osób zagadywałam tego dnia). Wreszcie udało się właściwe miejsce - boiska do gry w plażówkę. Według plakatu w tym miejscu o godzinie 13:00 miał odbyć się turniej piłki plażowej z udziałem drużyn Mariusza Wlazłego i Daniela Plińskiego. 



Turniej się odbył, ale niestety samego Mariusza i Daniela nie było. 

Prawdopodobnie ostatnią szansą żeby ich zobaczył była konferencja prasowa, ale ta została zaplanowana dopiero na godzinę 18. Niestety, pociągi lubią się spóźniać, ale niekoniecznie czekać na pasażerów. Trudno. 

Niestety ta historia nie będzie miała happy endu. Nie udało mi się spotkać Mariusza i na pewno czułam się trochę (trochę mocno?) zawiedziona z tego powodu. Zawsze mi tak niewiele brakuje... Zawsze jestem tak blisko, ale jednak coś staje na przeszkodzie. Ale kiedyś trzeba przerwać tą złą passę, ja na pewno się nie poddam! 

Głównego celu tego dnia nie udało się zrealizować, ale to nie oznacza, że wyjazd spisałam na straty. O nie! Korzystając z okazji udało się przejść Aleją Gwiazd Sportu i znaleźć "siatkarskie gwiazdy". Swoją gwiazdę mieli już tu Hubert Jerzy Wagner, Andrzej Niemczyk, Dorota Świeniewicz i Daniel Pliński. Gwiazda Mariusza Wlazłego, odkryta dzień później, jest piątą siatkarską gwiazdą w AGS. 






W drodze powrotnej znalazł się jeszcze czas na plażę i słodkie co nieco. Ogólnie wyjazd zaliczam do udanych, ale brakowało mu właśnie efektu "wow". Realizacji głównego celu. Widziałam, że kilka osób złapało Mariusza następnego dnia, ja na swoje "5 minut" muszę jeszcze poczekać. Mam nadzieję, że gdy wreszcie mi się to uda, nadal będę prowadziła tego bloga i podzielę się z Wami obszerną relacją z tego (bez wątpienia) wyjątkowego spotkania ;) 

Miłego dnia! :)

6 komentarzy:

  1. Nie wyobrażam sobie nawet, że mogłabyś nie prowadzić tego bloga!! Marzeniom zawsze trzeba pomagać. Ja np. nigdy nie byłam na meczu naszej reprezentacji a za 1,5 miesiąc jade do Torunia na mecz z Japonia w tegorocznej edycji Memoriału H.Wagnera. To będzie dla mnie najszczęśliwszy dzień w roku! I wgl nie ostatni mecz na jaki pojade. Jadę z chłopakiem, który nie lubi sportu i kto wie, może uda mi się go przekonać i zakocha sie choć troche w tej magicznej dyscyplinie :D
    Pozostaje Ci jeszcze PlusLiga i mecze SKRY :) Trzymam kciuki za to bys w końcu mogła z Mariuszem się spotkać ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie do zobaczenia w Toruniu! :) I też trzymam kciuki, żeby twojemu chłopakowi spodobała się siatkówka. Moi rodzice właśnie na meczu "na żywo" przekonali się do naszego kochanego sportu. Może w przypadku twojego chłopaka będzie tak samo ;)
      Dziękuję!!

      Usuń
  2. Nie wiem za bardzo czy Cię pocieszę, ale ja na swoje zdjęcie z Mariuszem czekałam jakieś.. mniej więcej 5 - 6 lat :) także wszystko przed Tobą :) pocieszające (albo i nie xd) jest też to, że pierwsze zrobione zdjęcie z Mariuszem zostało gdzie ? ... W Słowenii :) także życzę Ci wielu przyjemnych podróży ;) i mimo wszystko zazdroszczę tego nadmorskiego wypadu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, sama nie wiem czy jest to pocieszające czy też nie. Ale dzięki! :D

      Usuń
  3. Przykro mi, że Ci się nie udało, ale mam nadzieję, że już niedługo będziesz miała okazję "złapać" Mariusza. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję! Dziękuję ślicznie i Tobie również życzę udanych wakacji ;)

      Usuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...