02.12.2012

"To, co dziś jest rzeczy­wis­tością, wczo­raj było niereal­nym marzeniem." czyli mecz Skry na żywo :)

Witajcie! :) Jesteście gotowi na długą, obarczoną dziesiątkami zdjęć, pisaną nadal na emocjach relację z meczu? Lotos Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów. To na tym meczu byłam i postaram się Wam go zrelacjonować. Może nie będę do końca obiektywna, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Nie wiem od czego zacząć, także zacznę od początku dnia i będę po kolei opisywać co się działo. Trochę to zajmie, ale mam nadzieję, że to Was nie zrazi, a zdjęcia umilą czytanie :) Także zapraszam ^^

"To możli­wość spełnienia marzeń spra­wia, że życie jest tak fascynujące." 
Paulo Coelho "Alchemik"
 
Wstałam wcześnie, jak na mnie i fakt, że jest sobota. I to nie dlatego, że nie mogłam się doczekać meczu, a dlatego, iż tata wymyślił sobie remont i dźwięk wydawany przez wiertarkę nie dał mi pospać. Także wstałam ok 9, zjadałam śniadanie, sprawdziłam czy wszystko mam (naładowane aparaty, bilety i zeszyt) i zaczęłam się przygotowywać. O 12:20 wyjechałam z domu, w Tczewie byłam jakoś ok 12:50. Miałyśmy jechać pociągiem o 13:45, ale okazało się, że jest też o 13:05, więc kupiłam szybko bilet i pojechałyśmy tym wcześniejszym (który i tak się spóźnił 15 minut o.O). W Gdańsku byłyśmy ok 13:50, miałyśmy 10 minut do SKM, więc jeszcze odwiedziłyśmy empik, bo ja oczywiście jak zwykle nie miałam flamastra :P Potem biegiem na pociąg (prawie staranował mnie ptak!). Przed halą byłyśmy już o 14:25, jako jedne z pierwszych. Wszystko było pozamykane, obok była otwarta jedna kasa, i restauracja (w której zauważyłam pana Grzegorza Stawinogę, drugiego prezesa Skry i Fabio Storti, statystyk). Po kilku minutach stania na zewnątrz, wyszły do nas "maskotki - tygrysy (?)" i rozdawały balony ^^ (w sumie dostałam dwa baloniki, jednego na zewnątrz, a drugiego robiąc zdjęcia przy barierkach, ale oba zostały e Erg :(...)




Jakieś 10 minut przed 15, wyszli ochroniarze i wpuścili nas do takiego przedsionka, gdzie było bardzo ciepło. Pięć minut później zostałam poinformowana, że jedzie autobus Skry, niestety nim włączyłam aparat, go już nie było, mam tylko kawałek dachu ;P Ale ogólnie autobus widziałam :D Na hale zaczynali wpuszczać ok 15, najpierw szatnia, potem łazienka (po drodze widziałam dwóch prezesów Skry :D), bo przecież trzeba się przebrać w koszulkę :D No i jakieś 5-10 minut po 15 weszłyśmy na halę.


Hala była prawie pusta, swoją próbę miały jeszcze cheerleaderki, pojawiali się pierwsi kibice i... Paweł Woicki! Kompletnie nie wiem dlaczego na hali był sam! Stał na jednej połowie i bawił się piłką (kozłował i takie tam). W między czasie jak patrzałam sobie na poczynania Pawła i zastanawiałam się z której strony wyjdą siatkarze Skry, przede mną usiadała jedna dziewczyna, okazało się, że też będzie kibicowała Skrze (Kasia, pozdrawiam :)). Krótka rozmowa i zauważyłam, że jedna dziewczyna zrobiła sobie zdjęcie z Pawłem. Pomyślałam czemu nie, i też do niego podeszłyśmy. Niestety w tym samym czasie podszedł też Daniel Lecouna i zaczął rozmawiać z Woickim, a potem obaj poszli :( My też wróciłyśmy na swoje miejsca.


Po chwili przyszli zawodnicy Lotosu, i zaczęli się rozgrzewać po tej stronie gdzie my miałyśmy miejsca. Moja pierwsze myśl "Skra tylko raz, zagra z mojej strony:(" ;P Gdy oni się tak rozgrzewali ja co chwile patrzyłam się w wejście czy czasem nie idą Skrzaty. Nagle mignęło mi coś białego. Odwróciłam się jeszcze raz (okazało się, że były to skarpetki Mariusza xd) i... odłożyłam torbę i poszłam! Stanęłam sobie przy takich taśmach, które robią za barierki i zaczęłam robić zdjęcia. Z samej rozgrzewki mam 407 zdjęć, także ich tutaj wszystkich nie wstawię :D Ale mam kilka swoich ulubionych, więc te opublikuję:)

Żeby nie było, że robiłam tylko zdjęcia Skrzatom, na początek fotki z rozgrzewki Trefla :)

Grzesiowi się nie chciało chyba rozgrzewać, bo usiadł na środku i się patrzył :D
Bartek jak zawsze podbija każdą piłkę

No, to tyle :D Sorry, ale jakoś nie mogłam się skupić na Treflikach :D
To teraz zdjęcia Skry... (z góry przepraszam, ale najwięcej mam Mariusza. Nie mogłam się powstrzymać;P)

Pierwsze zdjęcie całej drużyny. Robione "w drodze" do 'barierki' :)
Breakdance Alexa
Mina Pawła bezcenna! :D
Strasznie to wygląda, prawda? Boże, jak można się tak... poskręcać? :D
KK ze Skry wchodzi na trybunę
Jedno z moich ulubionych zdjęć :)
Taki tam, przytulasek :D
Michał ładnie spojrzał się prosto w obiektyw. Lepiej widać to na powiększeniu :) Drugie z tych ulubionych zdjęć:)


Mariusz dla Ani :*
Alex chyba nie lubi jak mu się zdjęcia robi i postanowił się schować :D

Wytze pokazuje kto jest najlepszy :D
A Daniel to potwierdza :D
To zdjęcie skomentujcie jak chcecie ;P
Moje ulubione zdjęcie. Ten zasięg, skoczność... To jest niesamowite. Jak to zobaczyłam, to szczęka mi opadła... WOW. Zdjęcie dedykuję Snajper :*

Minutę przed zakończeniem rozgrzewki ochroniarz nas wygonił :( Kazał iść na swoje sektory, więc reszta zdjęć będzie z nieco dalszej perspektywy.

Mecz rozpoczął się od przywitania obu zespołów, sędziów i wybiegnięcia na parkiet pierwszych szóstek.


Jaki był mecz to Wam nie opowiem, bo w sumie niewiele pamiętam. Mam jedynie takie "przebłyski". Doskonale pamiętam pierwszego asa Mariusza i większość Jego ataków. Cóż... zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Już nawet sam spiker, po niektórych atakach Wlazłego z westchnieniem wypowiadał jego imię ^^ Poza tym, nie mówiłam jeszcze o tym, ale prawdopodobnie o tym słyszeliście. Mariusz grał na ataku. Ja to mam szczęście, co nie? :D
Pamiętam także pipe Michała Winiarskiego i ten Jego okrzyk podczas wykonywania. Michał Bąkiewicz bardzo dobrze się spisywał, zwłaszcza w przyjęciu. No i zauważyłam, że ma bardzo szybką rękę. W TV tego nie dostrzegłam :)
W ekipie z Gdańska brakowało zagrywki, pojawiały się błędy. Z tak grającą Skrą, nie można sobie na nie pozwolić, prawda?

Ledwo co widać, ale ten fruwający człowiek to Mariusz ^^
Było sporo kibiców obu drużyn. Niektórzy mówią, że nie powinni kibicować Skrze, ale przecież każdy ma prawo kibicować komu chce prawda? Niektóre dziewczyny przejechały 200 km, żeby się tu zjawić i co? One też nie mogą kibicować Skrze, bo są w Gdańsku? Jak Gdańsk wykonał jakąś akcję ładnie to także biłam i brawa itd, ale mimo wszystko byłam za Skrą.
Bardzo dobrze widziałam to, co do pokazania miały kamery wideo weryfikacji :)
W tym meczu, bardzo dobrze funkcjonował blok Skry

Alex nie grał w dzisiejszym meczu, nabawił się kontuzji. Coś z palcem i kolanem chyba. Jutro ma przejść badania. Jednak kontuzja nie sprawiła, że uśmiech zniknął z Jego twarzy! Wręcz przeciwnie! Jeszcze podczas rozgrzewki ładnie się do mnie i poznanej koleżanki uśmiechnął :) A gdy Cupko wszedł na zagrywkę, Alex wziął dwie butelki i zaczął nimi klaskać ;P Oczywiście na meczu nie mogło zabraknąć piosenki "Ona tańczy dla mnie". Nie wszyscy znali choreografię (:P), ale młody Serb ją znał i też sobie potańczył ^^

Alex już przygotowany, butelki, które trzyma w rękach wkrótce pójdą w ruch :D
Ogólnie mecz mi się podobał, nie był aż tak jednostronny jak można by sądzić po samych wynikach. Skra na początku "robiła sobie" przewagę, a potem był cios za cios. Choć i przedłużane akcje się zdarzały. Ja jestem jak najbardziej zadowolona, szkoda tylko, że Skra nie zaczynała z "mojej" strony :)
Po meczu kibice podziękowali drużyną, a zawodnicy sobie nawzajem. MVP został Michał Winiarski, co chyba spodobało się żeńskiej części publiczności ^^


Po meczu nadszedł czas na autografy! Chyba najbardziej niebezpieczną rzecz na meczu siatkówki :D Tłum dziewczyn (ale chłopaków też) zawsze znajdzie się tam, gdzie akurat jesteś ty. Straszne... Bardzo bolą po tym "ściskaniu" plecy, uwierzcie mi ^^ No i zazwyczaj wszyscy są pomazani markerami (siatkarze też, zauważyłam to :D).

Także pierwsze co zrobiłam po zakończeniu meczu, to było zejście trochę niżej i szukanie wzrokiem pełnym nadziei Mariusza ^^ Modliłam się tylko o to, by zanim uda się na konferencję rozdał kilka autografów. Gdy już Go zauważyłam, co raczej nie było wyczynem, bo otaczało Go największe grono osób, ruszyłam w tłum. Dostanie się to taśmy(barierki) było niemal niemożliwe. No właśnie, niemal :D Mi się udało. Stałam tuż przed Mariuszem! Usłyszałam jeszcze wymianę zdań między Nim a jakimś panem, który poinformował, że za pięć min będzie konferencja. Mariusz zapytał czy ktoś po niego przyjdzie, i dalej rozdawał autografy. Coś mi się wydaje, że trochę na Niego poczekali na tej konferencji, bo swoje podpisy dawał dość długo :)
Ja chciałam przytrzymać Mariuszowie zeszyt, bo miałam w środku niektóre zdjęcia luźno powsadzane i bałam się, że wylecą. Ale "zabrał" mi zeszyt, a ja się modliłam aby nic z niego nie wypadło. Jak już zdobyłam Jego autograf, wyszłam z tłumu, co było nie lada wyczynem. Potem jeszcze raz podeszłam po autograf, dla Ani :) I tym razem się udało, ale to już był niemal cud...

Następny był chyba Alex. U niego także był spory tłum. Ja podeszłam z boku i tak boczkiem weszłam w tłum, tak że niemal stałam przed Nim. Jak już zaczął podpisywać, ochroniarz przyszedł i kazał nam się cofnąć. Ale, że i ja i Alex mamy długie ręce więc jakoś nad tymi wszystkimi dziewczynami udało Mu się podpisać w moim zeszycie :) Drugi raz się ładnie uśmiechnął, a ja podziękowałam. Potem On spojrzał dziwnie, z takim wyrzutem na ochroniarza, że Mu przeszkadzał i poszedł udzielać wywiadu. Ale jeszcze wrócił! :)

Potem byłam chyba u Bartka Gawryszewskiego. Tu nie było żadnych problemów :) Troszkę za późno zdecydowałam się iść po Patryka Szczurka i uciekł zanim zdążyłam podejść.

Następnie był Daniel Pliński. Stałam dość blisko, ale On przesuwał się w swoje prawo, a ja stałam po Jego lewej stronie. Nie mniej jednak, znowu utwierdził mnie w przekonaniu, że jest jednym z najmilszych siatkarzy. Do każdego zdjęcia robił szeroki uśmiech, i co najważniejsze szczery. Widać było, że sprawia Mu to przyjemność. Bynajmniej takie odniosłam wrażenie. Jedna z kibice zapytała czy zawoła Michała Winiarskiego. Daniel się zgodził, powiedział abyśmy poczekały i poszedł do Michała, coś Mu na ucho szepnął i wrócił z nim. Niestety autografów nie rozdali wiele, bo zaraz przyszła ochrona coś im powiedziała i poszli :( Ale sam fakt, że ich widziałam, ich uśmiechy to był miód na moje serce.

Już przy samym wyjściu, po prawej stronie autografy rozdawał Michał Bąkiewicz. Myślałam, że mi się nie uda, bo nie było jak tam stanąć, ale...! ;) Udało się, byłam chyba ostatnią osobą jakiej podpisał zeszyt, albo jedną z ostatnich. Także mogę mówić o ogromnym farcie :) Obok leżały duże plakaty z Michałem także wzięłam sobie jeden. Trochę został poturbowany przez kibiców, ale jest. Jeszcze nie powieszony, ale jutro się tym zajmę :)

Już myślałam, że nikogo nie ma. Szłam więc w kierunku wyjścia (nie tego gdzie Michał stał, tylko po przeciwnej stronie) i rozglądałam się za moimi towarzyszkami ^^ Nie mogłam ich znaleźć, ale zauważyłam Michała Kaczmarka. Podeszłam i wzięłam autograf. Też jest bardzo miły :) Każdemu komu oddawał zeszyt, albo jak już się podpisał mówił "proszę". Nie spotykałam się z tym chyba wcześniej...

Na koniec już, zmierzając do wyjścia zauważyłam jeszcze dwie grupy kibiców. Okazało się, że w środku nich stali Karol Kłos i Paweł Zatorski. Śmiesznie to wyglądało ^^ Mam autografy od obydwóch, była też szansa na zdjęcie, ale ochroniarze jak zwykle popsuli mój plan :D Tego dnia wyjątkowo mocno mnie denerwowali. Karol raczej z uśmiechem rozdawał autografy, śmiał się i rozmawiał. Paweł był chyba trochę zestresowany, a może nie lubi tego? Tak czy inaczej, ochrona pomogła im wyjść, bo sami nie daliby rady. Uwierzcie mi :)

W między czasie znalazły się moje zguby :) Okazało się, że miały więcej szczęścia w robieniu zdjęć z siatkarzami :)
Potem poszłyśmy do szatni i łazienki. Oczywiście zapomniałam się przebrać i w mojej cudownej koszulce siedziałam w McDonaldzie i jadłam frytki ;P Ale przynajmniej wszyscy widzieli, że wracam z meczu :D W pociagu też się na mnie patrzyli, ale kto by się przejmował takimi rzeczami? Czyż nie najważniejsze było to, ze jednego dnia spełniłam dwa marzenia? Byłam na meczu Skry, zdobyłam autograf Mariusza, i potwierdziłam w sobie fakt, że nie bez przyczyny jest moim ulubionym siatkarzem. Idolem i wzorem do naśladowania :)



Na koniec jeszcze dziękuję moim towarzyszką! Daria i Karolina nie sądziłam, że kiedykolwiek pojadę z Wami na mecz SKRY! Świetnie się bawiłam :*

Następny mecz to na 90% JW :) Mam nadzieję, że wyjazd wypali i za dwa tygodnie znowu będę mogła dla Was napisać relację z Ergo Areny :)

Przepraszam, że tak późno, ale relację piszę od godziny 14:30, niemal równie 7 godzin ją pisałam, ale zdjęcia naprawdę długo się ładują :) Autografy dodam jutro popołudniu :)

Wszystkim którzy przeczytali całą relację i obejrzeli zdjęcia gratuluję! :)
Trzymajcie się.

15 komentarzy:

  1. Uff, dobrnęłam do końca :)
    Fajnie, że byłaś na meczu. Zdjęcie Mariusza z wyskoku genialne. Widze, niezłe przygody miałaś zer zdobywaniem autografów. i potwierdza się, że Alex jest bardzo bardzo wesołym człowiekiem :)
    Czekam na kolejną relację, świetnie się czytało! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. aa. fajnie, że wypad się udał. ja na skrę do Bydzi również się z pewnością wybiorę, ale najpierw 22.12 Trefl :p

    OdpowiedzUsuń
  3. oo kurde masz bardzo ładne zdjęcia! :)
    ja mam zawsze takie mało atrakcyjne xd
    Ci ochroniarze..., chyba u "mnie" w Bydzi nie robią takich problemów xd

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa relacja ;D
    jak ja uwielbiam oglądac zdjęcia, na których ktoś był ;D
    ahh ten zasięg Mariusza robi wrażenie !!
    u nas na Podpromiu ochroniarze są spoko, nawet czasem jak ktoś ich poprosi to zrobi Ci zdjęcie z siatkarzem :D!
    noo i fajnie że zobaczyłaś swoich ulubieńców na żywo !!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Się naczytałam, ale było warto! super! tak strasznie zazdroszczę ;/ muszę w końcu pojechać do Bełchatowa na mecz i chcę także zdobyć jakieś autografy, ale już się boję ochroniarzy. Bardzo fajne zdjęcia! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dziękuję :)
      W takim razie z całego serducha życzę Ci tego wyjazdu i mnóstwa autografów :) No i koniecznie uważaj na ochroniarzy. Jak jednemu podpadniesz to potem żaden nie da Ci spokoju :P

      Usuń
  6. Gratuluję spełnienie marzenie!! Niee, MARZEŃ!!! ;P
    Świetna relacja, piękne zdjęcia. Sama wiesz, ze cieszyłam się razem z Tobą ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile zdjęć <3 Masakra :* Cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. po ciężkim dniu to, co przeczytałam... fantastyczne!

    a tak na marginesie jak byłam na meczu Skry z Politechniką to Mariusz też tak ,,wyszarpnął'' zeszyt ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałaś niezłą miejscówkę ;)
    Meczu co prawda nie widziałam, więc oceniać nie będę.
    Fajne zdjęcia, super, że masz tyle autografów.
    Kłos jest przesympatyczny, z poczuciem humoru i zawsze ma czas na pogawędkę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcia!! :) Musiałaś mieć dobre miejsce :) Jaki masz aparat?
    Też mam kilka zdjęć, na których Michał Bąkiewicz patrzy prosto w obiektyw, albo Jerzy Mielewski ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zdjęcia z rozgrzewki robiłam tuż przy barierce, ale te z meczu już nie są takie jakie chciałabym aby były...
      Nikon D3200 18-55 VR :)

      Usuń
  11. haha :) Michał patrzący prosto w obiektyw - cudowny widok :)
    Mariusz!!! Zdjęcia, na których ,,wisi w powietrzu" są genialne ;)
    Fantastyczna notka :) No i dzięki za takie poświęcenie (7 godz. podziwiam xD )
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ ! :*
    FENOMENALNE zdjęcie! :* :)
    super relacja, normalnie prawie tak jakbym tam była z Tobą :)
    na następny mecz jedziemy razem, obowiązkowo! :D

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...