08.12.2012

Żótło - czarni x 2! Czyli szczęśliwy dzień :)

Cześć :) Czy ten dzień mógł być jeszcze lepszy? Chyba nieee. Zwycięstwo za trzy punkty dwóch ulubionych drużyn, podział punktów, tam gdzie na to liczyłam, uniknęłam zakupów (czyli kilku godzin tortur), na obiad miałam pizze, a na kolację ulubioną sałatkę! Cudownie, nieprawdaż? 
Ale skupię się tylko na tych siatkarskich przyjemnościach :)

Rano miałam jechać na zakupy tzw świąteczne. Nie przepadam za zakupami, zwłaszcza w dniu w którym jest mecz, bo wtedy cały dzień denerwuję się, czy zdążę wrócić do domu na czas. Jako, że tym razem było pewne, że się nie wyrobię, uparłam się i zostałam sama w domu. Jako, że zapowiadał się emocjonujący dzień, na rozgrzewkę włączyłam sobie mecz o Superpuchar. Humor mi się jeszcze bardziej poprawił, a czas oczekiwania na mecz znacznie skrócił :)


Skra - Resovia
Bałam się, bardzo się bałam. Skra w składzie miała 10 zawodników, w tym jednego, który trenował jeden dzień, przed tym meczem i nie był do końca zdrowy. Oczywiście chodzi o Mariusza Wlazłego, który ma problemy z kręgosłupem. W składzie nie znalazł się Atanasijević, który ma kontuzję kolana. Jeszcze przez dwa tygodnie nie będzie mógł trenować. W Resovi nie było tylko Piotrka Nowakowskiego....



Przed meczem studio, z którego dowiedziałam się, że do ekipy z Bełchatowa ma dołączyć Maciej Muzaj. W sumie liczyłam na to, że przyjdzie jakiś przyjmujący, a Mariusz wróci na atak... :( No ale życzę Mu, aby w Bełchatowie czuł się dobrze i rozwijał.
Mecz z trybun oglądał Andrea Anastasi.

Pierwszy set zaczął się bajecznie! Momentami nie mogłam powstrzymać uśmiechu :) Świetnie na zagrywce spisał się Michał Winiarski, w bloku Daniel Pliński i mieliśmy 8:1! Przez kolejną fazę seta utrzymywaliśmy prowadzenie. Chwilami zmniejszało się ono do 5 punktów, ale potem znów dobra zagrywka, kilka obon i na drugiej przerwie technicznej prowadziliśmy 16:8! Trener Kowal wprowadził kilka zmian, wszedł Schops, Dobrowolski i Grzyb i... Niemal odrobili przewagę! Na szczęście Skra się przebudziła i wygrała tego seta, ale tylko do 23...

Drugi set to już trochę inna bajka. W Rzeszowie pozostali zawodnicy wprowadzeni w końcówce pierwszej partii i grali bardzo dobrze. Prowadzili prawie przez całego seta. Było już 21 do 18 dla Sovi, ale wtedy... Trener Skry prosi o przerwę, na zagrywkę wchodzi Daniel Pliński i doprowadzamy do remisu, a potem świetny blok na Schopsie i wychodzimy na prowadzenie! Dramatyczna akcja, długie wymiany, ale zablokowany Wlazły, i jest po 22. Zagrywkę psuje Tichacek, zupełnie inaczej w tym polu zachowuje się Mariusz. Posyła dwa mocne serwisy, Kooistra kończy przechodzącą piłkę, a w następnej akcji Wlazły efektownie kończy seta, atakiem na czystej siatce! Cóż to był za set...

Następny set... Zastanawiałam się, czy teraz Asseco będzie grało jeszcze lepiej, czy się podłamie. Początek seta wskazywał na to drugie, a dokładniej na powtórkę z pierwszej partii. Skra bowiem na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:2! Przez większość seta utrzymywała tę przewagę, głównie dzięki dobrej postawie Cupko w ataku, oraz niesamowitym obroną Zatiego. Swoje też wnieśli Winiarski i Bąkiewicz. W końcówce seta rozegrał się Bartman, ale było już za późno i Skra wygrała do 22.


Nagrodę MVP dostał Konstantin Cupković, jednak cały zespół grał bardzo dobrze. Pokazał charakter, walkę o każdą piłkę, o każdy punkt, ale przy tym rozwagę i dojrzałość na parkiecie i jak to powiedział jeden z komentatorów kulturę gry. I choć to określenie odnosiło się do gry Michała Winiarskiego, ja w tym meczu przypisałabym je całemu zespołowi. 
Wiele osób mówi, że nagrodę powinien dostać Bąkiewicz inni. że Winiarski, jeszcze inni, że Zatorski. Ale tak naprawdę teraz tę statuetkę ma niepełnosprawne dziecko. Cupko nagrodę zadedykował Alexowi, a potem oddał dziecku, z którym po meczu rozmawiał. Cupko jesteś wielki!

Jednak to nie był koniec, bowiem nie był to jedyny mecz tego dnia. Grał jeszcze Lotos z Zaksą oraz PW z JW...


Wielką niespodziankę mi sprawili siatkarze z Gdańska. Jak włączyłam komputer i zobaczyłam jaki jest wynik nie uwierzyłam! Była właśnie końcówka pierwszego seta, a Gdańsk prowadził 10 punktami! Byłam z nich bardzo dumna. Zaraz potem szybko poszukałam jakieś relacji radiowej i słuchałam co tam się dzieje na boisku. Niewiele pamiętam, ale wiem, że drugą partię przegraliśmy przez własne błędy, głównie w polu zagrywki. Ale w tej drugiej partii było naprawdę gorące, bowiem Zaksa wygrała 28:26. Jednak w kolejnych partiach Trefl okazał się lepszy i w sumie wygrał 3-1! Trzy punkty w meczu z liderem ligi? Me gusta! :D
Brawo chłopaki, oby tak dalej! :)

Jeśli jestem już przy ekipie z Gdańska, to wspomną o tym, że dziś kupiłam bilety na mecz z JW, który odbędzie się w sobotę (15.12). Także w niedzielę spodziewajcie się relacji. Pewnie będzie późno, bo ładownie zdjęć trochę trwa, ale postaram się to zrobić wcześniej niż ostatnio. Przecież wieczorem jest mecz Skra - Reprezentacja i nie chcę się nie niego spóźnić :)

Kolejny mecz to spotkanie Jastrzębskiego Węgla z Politechniką Warszawską. Mecz zapowiadał się na zacięty i taki był, a wynik mnie satysfakcjonuje. Chciałam podziału punktów i wygranej JW i tak się stało:)
Meczu ani nie oglądałam, ani nie śledziłam, nie słuchałam relacji, także za dużo się nie wypowiem. Jednak po wynikach w setach nie można powiedzieć, że mecz był zacięty. Pierwszy set przegrany przez JW do 20, następny wygrany do 13, potem przegrany do 16 i wygrany do 11. Dopiero piąty set był bardziej wyrównany, ale Jastrzębianie zdobyli 2-3 oczka przewagi i utrzymali to do końca, wygrywając 15 do 13.

Wczoraj za to akademicy z Olsztyna pokonali akademików z Częstochowy ;) Mecz zakończył się takim wynikiem jaki typowałam, czyli 3-1. Częstochowianie mieli swoje szanse, ale widać u nich jeszcze brak boiskowego doświadczenia. Myślę, że to właśnie zadecydowało o ich porażce. Jednak mecz oglądało mi się bardzo przyjemnie :)

W poniedziałek ostatni już mecz tej kolejki. Delecta zmierzy się z Effektorem. Tu także może być niespodzianka. Faworytem jest ekipa z Bydgoszczy, ale Kielczanie potrafią grać na wysokim poziomie. Już nie mogę się doczekać tego pojedynku :)

Jednak już teraz możemy powiedzieć, że nasza liga jest bardzo wyrównana, zaskakująca, a przez to bardzo ciekawa. Każdy może z każdym przegrać, dlatego żadna z drużyn nie powinna wychodzić na parkiet z przekonaniem, że i tak wygra/przegra. Przyznajcie szczerze, nie tego się spodziewaliście na początku sezonu, prawda? :)

Pamiętacie jak kiedyś pisałam, że Skra to dla mnie taka rodzinka? No to patrzcie teraz na to zdjęcie :)
Oliver Winiarski zabierający tabliczkę Cupko, wyżej żony siatkarzy, pani Winiarska i pani Plińska, oraz Alex (i synek Dante?) Prawdziwa siatkarska rodzinka ^^ 

Post pisany z bananem na twarzy, ale myślę, że jakoś poszło i się nie zanudziliście :) Dzisiaj po raz kolejny doszłam do wniosku, że siatkówka to najlepsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała... 
Dodałam także zdjęcia autografów z meczu Gdańska ze Skrą. Także zapraszam do zaglądania na odpowiednią zakładkę ;)

Pozdrawiam :)

9 komentarzy:

  1. Ostrzyłem sobie zęby n starcie skry z Resovią i mam wieli niedosyt. Momentami mecz był na bardzo dobrym poziomie, szkoda, że mistrzowie Polski nie zagrali równo przez całe spotkanie. Trzeba jednak przyznać, że Skra miała dziś dobrą zagrywkę przez co grało się łatwiej. Jestem pod wrażeniem zachowania Cupkovicia! Cudnie, cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dzisiaj byłam na meczu Politechniki z JW (relacja na blogu) i był to najdziwiniejszy mecz w moim zyciu :)
    Szkoda mi Sovi, ale z wygranej Lotosu bardzo się cieszę!

    OdpowiedzUsuń
  3. aaa wygrana Skry cieszy ogroooomnie! ;) w końcu wracamy "do formy" ii tak ma być ;) a wygrana Lotosu pokazuje że siatkówka to piękny i nieprzewidywalny sport ;)

    kuuurde zazdroszczę, że idziesz na kolejny mecz buu ;((
    aa i uwielbiam ostatnie zdjęcie <3 też mi się wydaje, że to synek Dante ;d charakterystyczna "ciemna" fryzura ii zauważalna odrobinę 10 na koszulce :) aa autografy.. jest moc ! ;)) spotkania z Mariuszem zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm kolejka dość zaskakująca
    skra i resovia - genialny mecz, ale jak się dowiedziałam co się dzieje w Kędzierzynie to dopiero doznałam w szoku!
    mam nadzieję, żę w Bydgoszczy zostaną trzy punkty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że mecz Skry z Resovią będzie dłużej trwał, ale cóż, i tak się cieszę, że wygrali :)
    Cupko mistrz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Liczyłam na tie-breaka, ale cóż brawo Skra! :)
    Ostatnie zdjęcie wymiata! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasza Skra! :)
    Jestem pod wrażeniem nie tylko gry ale i postawy Cupko :)
    Świetna sobota :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, pisalam go okolo drugiej w nocy, bo przez chorobe nie moglam spac :). Podobnie jest dzisiaj... Dziekuje, mam nadzieje, ze szybko sie wylecze. :)

    Skra - geeeniusze Kochani :) Wiecej o nich pisalam na typowo sportowym blogu - babskieokonasport.blogspot.com :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę powiedzieć, że cieszy mnie wygrana Skry, ale faktycznie, świetny mecz z ich strony. Resovia była słabsza praktycznie w każdym elemencie. Liczyłam na inny rozkład punków.. Mam jednak nadzieję, że w tym sezonie Skra i Sovia spotka się jeszcze na wspólnym parkiecie, walcząc o tytuł mistrza.. :) Nie powiem, to byłoby piękne.

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...